“Obowiązujący Ruch Okrężny”
Compulsory roundabout D,3 VC (C-12 PL)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Opracowanie zawiera analizę komentarzy dotyczących “ruchu okrężnego” w rozumieniu nakazu znaku C-12, zawartych w książce autorstwa Zbigniewa Drexlera
„Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem” wyd. w 2012 roku przez Grupę IMAGE.
Kolejne wydanie z 2016 roku nadal jest zbiorem nieuprawnionych wymysłów współtwórcy Kodeksu drogowego z 1983 r.
Zbigniew Drexler, uznany za autorytet w dziedzinie prawa o ruchu drogowym, niestety nie z racji wykształcenia lub wiedzy, a jedynie z racji zajmowanych stanowisk w PRL, jest autorem popularnych w naszym kraju poradników dla kierowców. Jego książka “Przepisy ruchu drogowego z objaśnieniami”, a teraz już z ilustrowanym komentarzem, uchodzi BEZPODSTAWNIE za oficjalną wykładnię prawa. Przedstawia ona jedynie prywatne poglądy autora, w wielu istotnych dla bezpieczeństwa ruchu drogowego sprawach całkowicie sprzecznych z obowiązującym ustawodawstwem, które nie mając żadnej mocy prawnej nie mogą być uznawane za wiążącą i uprawnioną wykładnię prawa.
W Polsce obowiązuje kierujących ustawa Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 roku, co do zasady zgodna z Porozumieniami europejskimi z 1971 roku i Konwencją wiedeńską o ruchu drogowym. Nigdy nie było żadnej uprawnionej i oficjalnej wykładni prawa dotyczącej organizacji ruchu o polskiej nazwie “ruch okrężny”,, gdyż wg doktryny nie interpretuje się oczywistego.
RUCH OKRĘŻNY to ONE-WAY ROTARY SYSTEM (teraz TRAFFIC CIRCLE), czyli system jednokierunkowej okrężnnie biegnącej drogi. Francuzi na stronie swego ministerstwa opisali to jako jazdę jednokierunkową drogą która niczym wstęga owija się bez końca dookoła wyspy lub placu. Jest to znane od ponad wieku rozwiązanie komunikacyjne, które w polskim prawie funkcjonuje od 1960 roku. Najpierw organizowano tak duże obiekty drogowe w formie skrzyżowania dróg typu plac, dlatego w dyspozycji pierwszego znaku II B-3 “ruch okrężny” zapisano “skrzyżowanie dróg (plac)”, a obecnie także na małych obiektach i pojedynczych skrzyżowaniach z wyłączoną z ruchu niedostępną publicznie wyspą środkową kanalizującą ruch na skrzyżowaniu w rozumieniu budowli drogowej..
(1)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Skrzyżowania dróg publicznych (budowla drogowa) zorganizowane wprost wg ogólnych zasad ruchu (A) i (B) oraz wg zasad RUCHU OKRĘŻNEGO w rozumieniu nakazu znaku C-12 “ruch okrężny” (C).
Wyspa środkowa dzieli ten obiekt, pod względem zasad ruchu, na osobne skrzyżowania (art. 2.10 ustawy p.r.d.)
(2)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Cała wiedza o „ruchu okrężnym” sprowadza się jedynie do właściwego zrozumienia jego zasad.
- Na rysunku (A) pokazano pojedyncze skrzyżowanie (obiekt typu X) o pełnym wyborze kierunków jazdy.
- Na rysunku (B) to samo skrzyżowanie o pełnym wyborze kierunków jazdy tyle tylko, że z wyspą środkową i podporządkowanymi wszystkimi wlotami. Można także wprowadzić znakami pierwszeństwo tylko na jednym z kierunków. Centralna wyspa kanalizuje ruch na powierzchni skrzyżowania, czyli rozdziela jezdnie. Jezdnie wlotowe na tak zorganizowanym obiekcie biegną na wprost do wylotów.
- Na rysunku (C) ponownie pokazano to samo skrzyżowanie z wyspą środkową o pełnym wyborze kierunków ruchu, ale tym razem o nakazanej na nim znakami C-12 organizacji ruch okrężny, polegającej na przebiegu jednokierunkowej jezdni wlotowej okrężnie dookoła wyspy lub placu. Przy większych wymiarach wyspa może być ogólnodostępnym centralnym PLACEM, stąd określenie w dyspozycji znaku C-12 “dookoła wyspy lub placu”. Zgodnie z nakazem znaku C-12 kierujący ma obowiązek kontynuować jazdę okrężnie biegnacą dookoła wyspy lub placu jezdnią w kierunku wskazanym na znaku, czyli przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, co do zasady przy prawej krawędzi (art. 16.4 P.r.d.) tej jezdni. Skręt z tej jezdni w prawo na jezdnię drogi wylotowej, to zmiana kierunku jazdy w prawo (art. 22.2.1, art. 22.3 i art. 22.5 P.r.d.).Zgodnie z obowiązującym w Polsce i Polskę prawem, także tym międzynarodowym, o tym że pasy ruchu, nawet gdy nie są fizycznie wyznaczone, nie biegną klasycznie na wprost do wylotów, lecz jedynie okrężnie ostrzega kierującego znak A-8 oraz powiadamia znak C-12. Wg Konwencji wiedeńskiej znak D,3 «Nakazany ruch okrężny » oznajmia kierującym , że są obowiązani przestrzegać zasad dotyczących ruchu okrężnego, czyli znanej i stosowanej w Europie organizacji ruchu. Tym którzy tych zasad nie znają opisano je dyspozycją znaku C-12. Porozumieniami europejskimi z 1971 roku zrezygnowano z ustalenia pierwszeństwa znakiem “ruch okrężny” i ustalono, że znak D.3 «Nakazany ruch okrężny » nie ma innego znaczenia oprócz oznajmienia obowiązującego dla pojazdów kierunku “ruchu okrężnego”, co w polskim tłumaczeniu, za sprawą Zbigniewa Drexlera, przetłumaczono, by pasowało do jego wymysłów, jako “okrężnego kierunku ruchu”. W Kodeksie drogowym z 1983 roku, wbrew ustaleniom Porozumień, sprowadzono znaczenie znaku C-12 do roli znaku C-9.
(3)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Należy pamiętać, że określenie SKRZYŻOWANIE wg ustawy Prawo o ruchu drogowym (art.2.10) to nazwa miejsca na drodze w którym krzyżują się w jednym poziomie bezpośrednio ze sobą drogi które posiadają jezdnie, co jest niezbędne do opisu zasad ruchu w tym właśnie miejscu. Tak rozumiane SKRZYŻOWANIE nie ma nic wspólnego ze SKRZYŻOWANIEM w rozumieniu prawa budowlanego, czyli z obiektem budownictwa drogowego w postaci zwykłego lub skanalizowanego jednopoziomowego skrzyżowania dróg publicznych.
Zbigniew Drexler pracował w Ministerstwie Transportu gdzie pomimo braku wykształcenia pełnił funkcję głównego specjalisty do spraw prawnej regulacji ruchu drogowego. To jego nieuprawnione wymysły spowodowały, że OBIEKTY na których pasy ruchu biegną na wprost do wylotów i które mają wszystkie podporządkowane wloty, są bezprawnie znakowane znakami C-12 “Ruch okrężny”. Bezprawnie, gdyż nie są one zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego. W efekcie mamy na jednym obiekcie dwie wzajemnie wykluczające się organizacje ruchu. Jedną wynikająca z nakazu znaku C-12 (ruch okrężny) i druga wynikającą wprost z ogólnych zasad ruchu i kierunkowego oznaczenia wlotów i przebiegu pasów ruchu, będąca zaprzeczeniem “ruchu okrężnego”. Kierujący musi albo zlekceważyć nakaz znaku C-12 traktując go wg wymysłów Zbigniewa Drexlera jako znak C-9 i pojechać wg ogólnych zasad ruchu i wskazań strzałek P-8, albo zignorować strzałki i pojechać wg zasad RUCHU OKRĘŻNEGO.
Jadąc okrężnie biegnącym pasem ruchu jezdni nie zmienia się kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 prd, dlatego na wlotach tak zorganizowanych obiektów nie maluje się strzałek kierunkowych i nie włącza kierunkowskazów. Jadąc okrężnie biegnącą jezdnią przy jej prawej krawędzi (art. 16.4 prd) sygnalizuje się jedynie zamiar zmiany pasa ruchu (art. 22.4 i 22.5 prd) lub skrętu w prawo na drogę wylotową, co jest dozwolone jedynie z zewnętrznego pasa ruchu (art. 22.2.1, art. 22.3 i art. 22.5 prd). Kierujący jadąc okrężnie biegnącą drogą może swobodnie zmieniać pasy ruchu sygnalizując swój zamiar zawczasu i wyraźnie (art. 22.1, art. 22.4 i art. 22.5 prd)
(4)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Zbigniew Drexler, po niespełna roku pracy w Instytucie Transportu Drogowego został w 1956 roku ministerialnym urzędnikiem którym był przez ponad 30 lat. W 1968 roku w związku z przystąpieniem Polski do Konwencji o ruchu drogowym oraz o znakach i sygnałach drogowych, uczestniczył w sesji ONZ, co wystarczyło by uznać go ekspertem. Jako lojalny i oddany władzy ludowej urzędnik w latach 1970-1990 był przedstawicielem Polski w sesjach Grupy Ekspertów BRD Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ w Genewie. Merytoryczny udział Zbigniewa Drexlera w tych sesjach nie jest nikomu znany, co potwierdza brak jakichkolwiek publikacji na ten temat. Co do jego wiedzy można mieć poważne zastrzeżenia, gdyż wbrew Konwencji głosi, że “skrzyżowanie o ruchu okrężnym” to każde z wyspą o dowolnym przebiegu pasów ruchu, czyli dowolnej organizacji ruchu, na którym jedzie się tak jak na “klasycznym” skrzyżowaniu dwóch dróg na wprost do przeciwległego zjazdu, nawet w poprzek fizycznie wyznaczonych okrężnie biegnących pasów ruchu. “Ruch okrężny” doskonale się sprawdza do dziś, także poza dużymi placami. Dziś buduje się, w miejsce niebezpiecznych klasycznych skrzyżowań, jednopasowe skrzyżowania z wyspą o “obowiązującym ruchu okrężnym”. Spotykamy też takie obiekty o dwóch okrężnych pasach ruchu. Dodatkowy, równolegle biegnący pas ruchu nie zmienia zasad ruchu, a jedynie poprawia przepustowość obiektu umożliwiając omijanie i wyprzedzanie pojazdów silnikowych,. Dlatego art. 24.7.3 ustawy uzupełniono dodając do skrzyżowań kierowanych także te “o obowiązującym na nich ruchu okrężnym” wg dyspozycji znaku C-12.
Z powodu braku wiedzy Zbigniew Drexler, uczestnik, posiedzeń grupy ekspertów BRD przy Europejskiej Komisji Gospodarczej przy ONZ, najwyraźniej nie zrozumiał jej oczywistych ustaleń i wprowadził do Kodeksu drogowego w 1983 roku całkowicie nową, sprzeczną z prawem międzynarodowym, dyspozycję znaku C-12 w brzmieniu:”ruch okrężny” (rysunek C-12) dookoła wysepki (placu) na skrzyżowaniu”. W oficjalnych komentarzach publikowanych przez Wydawnictwo Prawnicze uzurpuje sobie także prawo do wprowadzania do obiegu publicznego niczym nieuzasadnionej i nieuprawnionej wykładni obowiązującego obecnie prawa w oparciu o te wymysły z czasów PRL, jak obowiązek dodawania do znaku C-12 znaku A-7, tylko po to by uzasadnić bezprawne dodawanie znaku C-12 do znaku A-7.
(5)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Wiemy już skąd pomysł, że znak C-12 to znak RONDO wskazujący jedynie z której strony centralnej wyspy należy skręcać w prawo, w lewo lub jechać na wprost do wylotu, a RODO to pod względem zasad ruchu w całości jedno skrzyżowanie. Przypomnijmy, że SKRZYŻOWANIE wg art. 2.10 ustawy Prawo o ruchu drogowym to niezbędna do opisu zasad ruchu nazwa miejsca krzyżowania się bezpośrednio ze sobą (tworzenie wspólnych powierzchni) w jednym poziomie dróg posiadających jezdnię. Nie ma żadnych podstaw prawnych by złożony obiekt infrastruktury drogowej jakim jest każdy plac, a więc i typu rondo, o dowolnej organizacji ruchu można było uznać w całości pojedynczym skrzyżowaniem w rozumieniu art. 2.10 prd. To samo dotyczy także każdego OBIEKTU infrastruktury drogowej o nakazanym na nim RUCHU OKRĘŻNYM, którym może ale wcale nie musi być skrzyżowaniem dróg typu RONDO.
Skrzyżowanie wg art. 2.10 prd nie ma nic wspólnego z obiektem infrastruktury drogowej w postaci skrzyżowania zwykłego lub skanalizowanego wysepką lub wysepkami na wlotach albo z wyspą centralną. To do skrzyżowań skanalizowanych jako obiektów drogowych zaliczono RONDO (§55.1.1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych dla dróg krajowych), a nie do skrzyżowań (art. 2.10 prd). RONDO nie jest więc skrzyżowaniem w rozumieniu art. 2.10 prd, to pod względem zasad ruchu obiekt złożony.
Mając tą podstawową wiedzę zobaczmy jak uznany EKSPERT manipuluje prawem, by dopasować je do swoich wymysłów.
Komentarz Z.D. do art. 2.10: “Aby określone miejsce uznać za skrzyżowanie, muszą łączyć się na nim co najmniej dwie drogi, które niekoniecznie się przecinają”.
Manipulacja nr 1. Stwierdzenie “co najmniej dwie drogi” sugeruje, że na skrzyżowaniu (miejscu), które zwykle ma trzy lub cztery wloty, może być ich więcej. Komentujący przygotowuje czytelnika do zaakceptowania jego fałszywej teorii, że skrzyżowanie w formie placu typu RONDO które może mieć dowolną ilość wlotów, jest skrzyżowaniem opisanym w art. 2.10 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
(6)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Manipulacja nr 2.
Stwierdzenie ”niekoniecznie się przecinają“ tylko z pozoru jest poprawne, bo drogi rzeczywiście mogą się jeszcze łączyć (T) i rozwidlać (Y). Komentarz ma jednak na celu zaliczenie do zdefiniowanych pod względem zasad ruchu skrzyżowań w formie PLACU (w tym typu rondo) na których drogi dolotowe nie przecinają się ze sobą, gdyż czynią to jedynie z drogą okalającą PLAC.
Co robi zatem autor? Bezprawnie nazywa RONDEM zwykłe pojedyncze skrzyżowanie z wyspą leżącą całkowicie na wspólnej powierzchni krzyżujących się dróg, które nie jest placem lecz skanalizowanym skrzyżowaniem. Maluje te skrzyżowania w swoich książkach nazywając je bezprawnie RONDAMI. Żaden plac z okalającą go jezdnią, jako całość, nie spełnia definicji art.2.10 ustawy, gdyż pod względem zasad ruchu składa się z wielu oddalonych od siebie skrzyżowań. Ruch na placu można dowolnie zorganizować na każdym z jego wlotów. W 1959 roku w pierwszej definicji znaku II B-3 (obecny C-12) użyto określenia “skrzyżowanie dróg (plac)”, po to, by nikomu nie przyszło do głowy, że to w całości jedno skrzyżowanie w rozumieniu art. 2.10 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Potwierdzeniem tej manipulacji jest podpis pod rysunkiem 33 na str. 99 omawianej książki. Pokazano to na następnej stronie opracowania. Wg opisu jest to w całości RONDO, nazywane w innych miejscach przez autora książki bezpodstawnie skrzyżowaniem o ruchu okrężnym. W rzeczywistości jest to karykatura skrzyżowania z wyspą środkową. Brak na wyspie i wlotach znaków też jest celową manipulacją, gdyż nasz EKSPERT twierdzi, że znak C-12 to znak C-9 który nie zmienia ogólnych zasad ruchu czyli jazdy w prawo, w lewo i na wprost do zjazdu dowolnym pasem ruchu, co potwierdzają namalowane tory jazdy.
Nie jest to więc “skrzyżowanie dróg publicznych zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego”, gdyż nie obowiązują na nim zasady “ruchu okrężnego”. Gdyby tak było to pasy ruchu, nawet niewyznaczone, musiałyby biec jedynie okrężnie tak jak biegnie jednokierunkowa jezdnia okalająca wyspę lub plac. Przy tej organizacji ruchu wszystkie zjazdy to skręty w prawo dozwolone, co do zasady, tylko z zewnętrznego pasa ruchu (art. 22 ust. 2. pkt. 1 P.r.d.).
(7)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
UWAGA: Obie manipulacje mają potwierdzić, że wszystkie polskie skrzyżowania mają tylko jedną, kierunkową, organizację ruchu, i tym samym uznać, że znak C-12 nie ma innego znaczenia niż SYMBOL RONDA wskazujący tylko kierunek objeżdżania wyspy.
(8)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Art. 22.2. “Kierujący pojazdem jest obowiązany xxxxxxxxxxxxx zbliżyć się: 1) do prawej krawędzi jezdni – jeżeli zamierza skręcić w prawo; 2) ….. do lewej krawędzi jezdni – jeżeli zamierza skręcić w lewo”.
Komentarz Z.D. do art.22.2 “W komentowanej ustawie znacznemu osłabieniu uległ poprzednio obowiązujący przepis , nakazujący przed skręceniem zbliżyć się do skrajnej krawędzi jezdni, odpowiednio prawej lub lewej. Z redakcji ust.2, pomijającej obowiązek zajęcia na jezdni odpowiedniego miejsca przed skręceniem, wynika, że można to uczynić niemal jednocześnie ze skręceniem”.
Manipulacja nr 3. Rzeczywiście zmieniono redakcję przepisu. Usunięto „przed skręceniem” (zaznaczone xxxxxx) które znaczyło tylko tyle, że obowiązek zbliżenia się do krawędzi jezdni dotyczył skrętu związanego z zamiarem opuszczenia drogi, a nie zmiany pasa ruchu ruchu, którą zawierał ten sam przepis. Powstał nowy art. 22.4 dotyczący tylko zmian pasów ruchu (usunięto pkt. 3 z §36) i „przed skręceniem” nie było już potrzebne. Przepis nadal wyraźnie mówi, że należy zbliżyć się do krawędzi jezdni, jeżeli zamierza się skręcić, czyli przed skręceniem, a nie gdy się już skręca. Zamieniono też, że nie wolno „zajeżdżać drogi”, na „obowiązek ustąpienia pierwszeństwa”, co nie znaczy, że złagodzono przepis i teraz wolno już zajeżdżać drogę Wg Z.D. przepis pozwala na skręty w prawo bezpośrednio z wewnętrznego pasa ruchu, tłumacząc to w sprzeczny z prawem sposób jakim jest wykonanie dwóch manewrów równocześnie, szczególnie że jazda w poprzek pasów ruchu nie jest ich zmianą.
Manipulacja nr 4. Poprzednia ma uzasadniać następną, “Z redakcji ust.2, pomijającej obowiązek (FAŁSZ) zajęcia na jezdni odpowiedniego miejsca przed skręceniem, wynika, że można to uczynić niemal jednocześnie ze skręceniem”. To w konsekwencji pozwolenie na niedozwolony skręt w prawo z wewnętrznego pasa ruchu. Nie ma innej możliwości by zbliżyć się do krawędzi jezdni, jak wcześniejsza zmiana pasa ruchu, z zasygnalizowaniem zamiaru i wyłączeniem kierunkowskazu po zakończeniu tego manewru. Potem można ponownie zasygnalizować, ale tym razem zamiar skrętu i po jego zakończeniu wyłączyć kierunkowskaz. Jazda w poprzek pasów ruchu nie jest ich zmianą i jako taka nie jest dozwolona prawem. Nie ma czegoś takiego jak równoczesne skręcanie ze zmianą pasa ruchu.
(9)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Komentarz Z.D. do art.22.2.1 “Przepisu pkt.1 nie można interpretować (co niekiedy się zdarza) jako zobowiązującego kierującego poruszającego się przy wyspie centralnej na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym (wg Zb. Drexlera: na rondzie, na którym obowiązuje kierunkowa organizacja ruchu - patrz następny komentarz) i zamierzającego je opuścić, do zbliżenia się najpierw do prawej krawędzi jezdni ronda i z tego miejsca wjechania na drogę wylotową. Taka interpretacja jest sprzeczna z istotą przepisu art.22 ust.2 dotyczącego sytuacji przed skręceniem, a więc przed wjechaniem na skrzyżowanie, natomiast już na rondzie skręcanie jest realizowanie odpowiednio do jego formy, która-jak wiadomo-bywa bardzo różnorodna”.
Komentarz Z.D. do art.22.2.2 “W świetle pkt.2 tego ustępu kierujący skręcający w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym (rondzie) również, podczas wjazdu na nie, ma obowiązek zajęcia lewego pasa na jezdni wlotowej na skrzyżowanie.
Manipulacja nr 5. EKSPERT nie odróżnia określeń SKRZYŻOWANIE i nie ma pojęcia czym jest RUCH OKRĘŻNY. Przecież na “skrzyżowaniu zorganizowanym wg zasad ruchu okrężnego” będącym OBIEKTEM BUDOWNICTWA DROGOWEGO pasy ruchu biegną jedynie okrężnie, zaś każdy zjazd na drogę wylotową to wg ZASAD RUCHU (art. 22.2.1 P.r.d.) to SKRZYŻOWANIE drogi wylotowej z drogą biegnącą dookoła wyspy. Twierdzenie, że tak zorganizowane “skrzyżowanie” można opuścić bez uprzedniego zbliżenia się do prawej krawędzi jego okrężnej jezdni jest KARYGODNYM NAMAWIANIEM DO BEZPRAWIA. Bezpośredni zjazd z wewnętrznego pasa ruchu na drogę wylotowa jest najczęstrzą i najpoważniejszą przyczyną wypadków i kolizji na tak okrężnie zorganizowanych OBIEKTACH!!!
EKSPERT, który na wjeździe oznaczonym znakami C-12 każe wybierać kierującemu kierunek jazdy i skręcać w lewo oraz zjeżdżać bezpośrednio z wewnętrznego okrężnie biegnącego pasa ruchu NIE ROZUMIE ZASAD ruchu okrężnego którego ideą, właśnie dzięki okrężnemu przebiegowi jezdni, jest wyeliminowanie skrętów w lewo i przecinania się kierunków ruchu na wylotach.
(10)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
§ 36.1 Rozporządzenia w/s znaków. Definicja znaku C-12 brzmi ”Znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku”.
Komentarz Z.D. do § 36 “Nakaz jazdy dookoła wyspy może być wskazany znakami C-1 lub C-9 (umieszczonymi na wyspie), jednak takie oznakowanie nie może być łączone ze znakiem A-7, o czym mowa w ust. 2 tego paragrafu”.
Manipulacja nr 6. Stwierdzenie, że ”Nakaz jazdy dookoła wyspy może być wskazany znakami C-1 lub C-9” świadczy jednoznacznie o ignorancji EKSPERTA, który za “Ruch okrężny” uważa permanentne skręty w lewo przy krawędzi wyspy lub placu z włączonym lewym kierunkowskazem, a nie wjazd i jazdę ta samą droga która biegnąc dookoła wyspy lub placu łączy się ze sobą na wlocie tak zorganizowanego obiektu budownictwa drogowego, którym może ale wcale byc nie musi obiekt typu RONDO. Autor komentarza być może jest aż tak cyniczny, że kpiąc sobie z czytelnika świadomie pomija zasadnicze ustawowe znaczenie znaku jakim jest nakaz “Ruchu okrężnego”, by poprzeć w ten sposób swoją teorię, że wszystkie tzw. MODERN ROUNDABOUTS” czyli NOWOCZESNE RONDA są tylko kierunkowe, tak jak amerykańskie czy brytyjskie, a to. że nie mają one nic wspólnego z TRAFFIC CIRCLE czyli RUCHEM OKRĘŻNYM nie ma dla niego żadnego znaczenia. Znak C-12 (§36) jest znakiem nakazu “Ruchu okrężnego”, czyli SPECJALNEJ ORGANIZACJI RUCHU i nie należy do grupy znaków nakazu kierunku jazdy (§35) więc nie może być niczym zastąpiony.
Manipulacja nr 7. Stwierdzenie, że “jednak takie oznakowanie nie może być łączone ze znakiem A-7, o czym mowa w ust. 2 tego paragrafu” jest nieprawdziwe i pozbawione sensu prawnego. Tak właśnie znakami C-1 lub C-9 na wyspie i A-7 na WSZYSTKICH WLOTACH znakuje się na świecie wszystkie kierunkowo zorganizowane skrzyżowania z wyspą i place, które w rozumieniu przepisów nie są zorganizowane wg zasad “ruchu okrężnego”, jak np. skrzyżowania odśrodkowe, spiralne czy turbinowe. Polskie prawo wcale tego nie zabrania, a wymaga jedynie postawienia na jezdni skrzyżowania znaku A-6 lub D-1. Z kolei twierdzenie, że wg § 36.2 znak A-7 zawsze musi stać ze znakiem C-12, to następne kłamstwo, gdyż przepis dotyczy znaku C-12. Samotny znak C-12 oznacza, że pierwszeństwo mają kierujący wjeżdżający (wchodzący) na skrzyżowanie o ruchu okrężnym, a jeżeli występuje w towarzystwie znaku A-7 oznacza, że pierwszeństwo ma znajdujący się już na tym skrzyżowaniu.
(11)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Rysunki z dawnych publikacji Zbigniewa Drexlera pokazują, że nie ma on pojęcia czym jest i na czym polega znany i stosowany w Europie od ponad wieku “ruch okrężny”. Na rysunkach zamieszczonych w dziale “Ruch okrężny” pokazuje kierowane skrzyżowania z centralna wyspą o pełnym wyborze kierunków ruchu podpisując je jako RONDO, które nie mają nic wspólnego z “ruchem okrężnym”.
(12)
Takie rzeczy tylko w Polsce (manipulowanie prawem o ruchu drogowym)
Powyższe rysunki przedstawiają skrzyżowania w rozumieniu ustawy o drogach publicznych i aktach wykonawczych do ustawy Prawo budowlane, tu zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego, które wcale w całości nie są “skrzyżowaniami o ruchu okrężnym” o którym jest mowa w art. 24.7 prd. To każde wlotowe skrzyżowanie (art. 2.10 prd) na obiekt zorganizowany wg zasad ruchu okrężnego, czyli wg dyspozycji znaku C-12 w brzmieniu jego dyspozycji z roku 2002. Opracował Ryszard Roman Dobrowolski
(13)