Polskie Kolędy
WŚRÓD NOCNEJ CISZY
�Wśród nocnej ciszy�głos się rozchodzi,
Wstańcie pasterze,�Bóg się wam rodzi,
Czym prędzej się wybierajcie,
Do Betlejem pośpieszajcie
Przywitać Pana.
� Poszli, znaleźli Dzieciątko�w żłobie,
Z wszystkimi znaki danymi sobie.
Jako Bogu cześć mu dali,
A witając zawołali,
Z wielkiej radości.
Ach, witaj Zbawco, z dawna żądany,
Wiele tysięcy lat wyglądany.
Na Ciebie króle, prorocy
Czekali, a Tyś tej nocy
Nam się objawił.
��
DZISIAJ W BETLEJEM
��
Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj�w Betlejem wesoła nowina.
Że Panna czysta, że Panna czysta�porodziła Syna.
Chrystus się rodzi, nas oswobodzi,�Anieli grają, Króle witają,
Pasterze śpiewają, bydlęta klękają,�cuda, cuda, ogłaszają.
��
�Maryja Panna, Maryja Panna�Dzieciątko piastuje,
I Józef święty, i Józef�święty ono pielęgnuje.
Chrystus się rodzi, nas oswobodzi, Anieli grają, Króle witają,
Pasterze śpiewają, Bydlęta klękają,�cuda, cuda, ogłaszają.
��
Choć w stajeneczce, choć w stajeneczce Panna Syna rodzi,
Przecież On wkrótce, przecież On wkrótce ludzi oswobodzi.
Chrystus się rodzi, nas oswobodzi, Anieli grają, Króle witają,
Pasterze śpiewają, Bydlęta klękają,�cuda, cuda, ogłaszają.
��
LULAJŻE JEZUNIU
��
Lulajże Jezuniu, moja perełko,
Lulaj ulubione me pieścidełko.
Lulajże Jezuniu, lulajże, lulaj,
A Ty Go, Matulu w płaczu utulaj.
��
Zamknijże znużone�płaczem powieczki,
Utulże zemdlone�łkaniem warżdeczki.
Lulajże Jezuniu, lulajże, lulaj,
A Ty Go, Matulu w płaczu utulaj.
��
Lulajże piękniuchny�nasz Aniołeczku,
Lulajże wdzięczniuchny
świata Kwiateczku.
Lulajże Jezuniu, lulajże, lulaj,
A Ty Go, Matulu w płaczu utulaj.
��
GDY SIĘ CHRYSTUS RODZI
��
Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi,
Ciemna noc w jasności promienistej brodzi.
Aniołowie się radują, pod niebiosy wyśpiewują:
Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.
��
�Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegli,
Aby do Betlejem czym prędzej pobiegli.
Bo się narodził Zbawiciel, wszego świata Odkupiciel,
Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.
��
ANIOŁ PASTERZOM MÓWIŁ
��
�Anioł pasterzom mówił: „Chrystus się wam narodził
W Betlejem, nie bardzo podłym mieście,
Narodził się w ubóstwie Pan wszego stworzenia”.
��
�Chcąc się dowiedzieć tego poselstwa wesołego
Bieżeli do Betlejem skwapliwie,
Znaleźli Dziecię w żłobie, Maryję z Józefem.
��
Taki Pan chwały wielkiej�uniżył się Wysoki;
Pałacu kosztownego żadnego
Nie miał zbudowanego�Pan wszego stworzenia!
��
�Bogu bądź cześć i chwała, która by nie ustała,
Jak Ojcu, tak i Jego Synowi
I Świętemu Duchowi�w Trójcy jedynemu.
��
ACH, UBOGI ŻŁOBIE
��
Ach, ubogi żłobie,�cóż ja widzę w tobie?
Droższy widok, niż ma niebo,�w maleńkiej osobie.
Droższy widok, niż ma niebo,�w maleńkiej osobie.
��
Zbawicielu drogi,�takżeś to ubogi!
Opuściłeś śliczne niebo, obrałeś barłogi.
��
Czyżeś nie mógł Sobie,�w największej ozdobie
Obrać pałacu drogiego, nie�w tym leżeć żłobie?
��
ZAŚNIJ DZIECINO
��
�Zaśnij Dziecino, piękne Dziecię,
Tyś nam pociechą na tym świecie.
Zmróż oczęta swoje,�Ty szczęście moje,
Modlitwa moja niech uśpi Cię. (2x)
��
Wznieś rączkę swoją, błogosław nam,
Całe swe życie ja Tobie dam.�
Zmróż oczęta swoje,�Ty szczęście moje,
Modlitwa moja niech uśpi Cię. (2x)
��
CICHA NOC
��
�Cicha noc, święta noc,�pokój niesie ludziom wszem,
A u żłóbka Matka Święta czuwa sama uśmiechnięta,
Nad Dzieciątka snem,�nad Dzieciątka snem.
��
�Cicha noc, święta noc. Pastuszkowie od swych trzód
Biegną wielce zadziwieni na anielskie głosy pieni,
Gdzie się spełnił cud,�gdzie się spełnił cud.
��
�Cicha noc, święta noc.
W żłóbku leży Boży Syn,
Pan wielkiego majestatu
niesie dziś całemu światu
Odpuszczenie win,�odpuszczenie win.
��
BRACIA, PATRZCIE JENO
��
Bracia, patrzcie jeno,
jak niebo goreje.
Znać, że coś dziwnego
w Betlejem się dzieje.
Rzućmy budy, warty, stada, niechaj nimi Pan Bóg włada,
A my do Betlejem,
a my do Betlejem, do Betlejem.
��
Patrzcie, jak tam gwiazda
światłem swoim miga:
Pewnie dla uczczenia
Pana swego ściga,
Krokiem śmiałym i wesołym śpieszmy i uderzmy czołem
Przed Panem w Betlejem, przed Panem w Betlejem, w Betlejem.
��
Wszakże powiedziałem,�że cuda ujrzymy:
Dziecię, Boga świata�w żłobie zobaczymy.
Patrzcie, jak biednie okryte�w żłóbku Panię znakomite
W szopie przy Betlejem, w szopie przy Betlejem, przy Betlejem.
��
Jak prorok powiedział:�Panna zrodzi Syna,
Dla ludu całego szczęśliwa nowina.
Nam zaś radość w tej tu chwili, gdyśmy Pana zobaczyli
W szopie przy Betlejem, w szopie przy Betlejem, przy Betlejem.
��
Betlejem, miasteczko�w Juda, sławne będzie,
Pamiętnym się stanie
w tym kraju i wszędzie,
Ucieszmy się więc, ziomkowie,
Pana tegoż już uczniowie
W szopie przy Betlejem, w szopie
przy Betlejem, przy Betlejem.
��
Obchodząc pamiątkę�odwiedzin pasterzy,
Każdy czciciel Boga,�co w Chrystusa wierzy
Niech się cieszy i raduje,
że Zbawcę swego znajduje
W szopie przy Betlejem, w szopie
przy Betlejem. przy Betlejem.
��
MIZERNA, CICHA
��
Mizerna, cicha, stajenka licha,
Pełna niebieskiej chwały,
Oto leżący przed nami, śpiący
W promieniach, Jezus mały.
��
Wielkie zdziwienie,�wszelkie stworzenie,
Cały świat orzeźwiony;
Mądrość Mądrości,�Światłość Światłości,
Bóg – Człowiek tu wcielony!
��
I oto, mnodzy ludzie ubodzy
Radzi oglądać Pana.
Pełni natchnienia,�pewni zbawienia
Upadli na kolana.
��
�Długo czekali,�długo wzdychali,
Aż niebo rozgorzało;
Piekło zawarte, niebo otwarte,
Słowo się Ciałem stało.
��
Hej, ludzie prości,�Bóg z nami gości,
Skończony czas niedoli!
On daje siebie,�chwała na niebie,
Mir ludziom dobrej woli.
��
O GWIAZDO BETLEJEMSKA
��
�O gwiazdo Betlejemska,�zaświeć na niebie mym:
Tak szukam Cię wśród nocy,�tęsknię za światłem Twym.
Zaprowadź do stajenki,�leży tam Boży Syn,
Bóg-Człowiek z Panny świętej,�dany na okup win.
��
O nie masz Go już w szopie,�nie masz Go w żłóbku tam!
Więc gdzie pójdziemy Chryste?�Gdzie się ukryłeś nam?
Pójdziemy przed ołtarze�wzniecić miłości żar
I hołd Ci niski oddać:�to jest nasz wszystek dar.
��
�Ja nie wiem, o mój Panie,�któryś miał w żłobie tron,
Czy dusza moja biedna�milsza Ci jest niż on.
Ulituj się nade mną,�błagać Cię kornie śmiem,
Gdyś stajnią nie pogardził,�nie gardź i sercem mym.
��
NIE BYŁO MIEJSCA
��
Nie było miejsca dla Ciebie�w Betlejem, w żadnej gospodzie,
I narodziłeś się Jezu w stajni,�w ubóstwie i chłodzie.
Nie było miejsca, choć szedłeś
jako Zbawiciel na ziemię,
By wyrwać z czarta niewoli nieszczęsne Adama plemię.
��
�Nie było miejsca, choć szedłeś
ogień niebieski zapalić
I przez swą mękę najdroższą
świat od zagłady ocalić.
Nie było miejsca, choć chciałeś
być dla nas żywota chlebem
I wszystkich hojnie obdarzyć
wieczną radością i niebem.
��
Gdy liszki mają swe jamy
i ptaki swoje gniazdeczka,
Dla Ciebie brakło gospody,
Tyś musiał szukać żłóbeczka.
A teraz czemu wśród ludzi
tyle łez, jęków, katuszy?
Bo nie ma miejsca dla Ciebie
w niejednej człowieczej duszy.
��
DNIA JEDNEGO O PÓŁNOCY
��
Dnia jednego o północy,
gdym zasnął w ciężkiej niemocy,
Nie wiem, czy na jawie, czy mi się śniło,
Że wedle mej budy słońce świeciło.
Nie wiem, czy na jawie, czy mi się śniło,
Że wedle mej budy słońce świeciło.
��
Sam się czym prędzej porwałem i na drugich zawołałem:
Na Kubę, na Maćka i na Kaźmierza,
By wstali czemprędzej mówić pacierza. (2x)
��
Nie zaraz się podźwignęli, bo byli bardzo zasnęli.
Alem ich po trochu wziął
za czuprynę,
By wstali przywitać Boga Dziecinę. (2x)
��
GDY ŚLICZNA PANNA
��
Gdy śliczna Panna
Syna kołysała,
Z wielkim weselem
tak Jemu śpiewała:
Lili lili laj, moje Dzieciąteczko,
Lili lili laj, śliczne Paniąteczko.
��
Wszystko stworzenie,
śpiewaj Panu swemu,
Pomóż radości
wielkiej sercu memu.
Lili lili laj, wielki Królewicu,
Lili lili laj, niebieski Dziedzicu.
��
�Sypcie się z nieba,
święci aniołowie,
Śpiewajcie Panu,
niebiescy duchowie.
Lili lili laj, mój wonny Kwiateczku,
Lili lili laj, w ubogim żłóbeczku.
��
OJ MALUŚKI, MALUŚKI
��
Oj maluśki, maluśki, maluśki
Pan Jezus nieduzy,
Usiad se na psypiecku, psypiecku,
Fajecke se kuzy.
Śpiewajcie i grajcie mu, małemu, małemu. (2x)
��
Oj maluśki, maluśki, maluśki
Kiej by rękawicka,
Alboli tez jakoby, jakoby,
Kawałecek smycka.
Śpiewajcie i grajcie mu, małemu, małemu. (2x)
��
Tam Ci zawse słuzyły, słuzyły
Prześlicne janioły,
Tutoj lezys som jeden, som jeden,
Jak palusek goły.
Śpiewajcie i grajcie mu, małemu, małemu. (2x)
��
Tam kukiełki zjadałeś, zjadałeś,
Z carnuskom i miodem.
Tu sie ino pozywis, pozywis
Samym tylko głodem.
Śpiewajcie i grajcie mu, małemu, małemu. (2x)
��
Tu łózecko pościele, pościele
I mlicka zagzeje.
Niech sie twoja gębusia, gębusia
Radośnie zaśmieje.
Śpiewajcie i grajcie mu, małemu, małemu. (2x)
��
Tam to miałeś wygody, wygody,
A tu bida wsędzie.
Jak Ci teroz dokuco, dokuco
Tak i potym będzie.
Śpiewajcie i grajcie mu, małemu, małemu. (2x)
��
PRZYSTĄPMY DO SZOPY
��
Przystąpmy do szopy, uściskajmy stopy Jezusa maleńkiego,
Który Swoje Bóstwo wydał na ubóstwo�dla zbawienia naszego.
Zawitaj Zbawco narodzony�z Przeczystej Panienki.
Gdzież berło, gdzie Twoje korony,�gdzież berło,
Gdzie Twoje korony Jezu malusieńki.
��
�Ten, co wszechświat dzierży, w żłobie dzisiaj leży, ludzkiej pomocy czeka.
Jezus, Bóg wcielony, w żłobie wyniszczony dla zbawienia człowieka;
O Boże, bądźże pochwalony
za Twe narodzenie!
Racz zbawić ludzki lud zgubiony,
racz zbawić
ludzki ród zgubiony, daj duszy zbawienie.
��
WITAJ GWIAZDKO ZŁOTA
��
Witaj gwiazdko złota na niebios przestworze,
Witaj nam radośnie Dzieciąteczko Boże.
Wznieś pełne dłonie nad głowy naszymi,
My Ci zaśpiewamy po calutkiej ziemi.
My Ci zaśpiewamy wesołymi tony,
Na kościółku Twoim uderzymy w dzwony
I tak dźwięczeć będzie pieśń radosna wszędzie:
Hej kolęda, kolęda, hej kolęda, kolęda.
��
�Świeci gwiazdka w górze,�cudnym blaskiem świeci.
W szopie ubożuchnej�Matka Syna pieści.
Jezus dłonie wznosi�nad naszymi głowy,
Błogosławi, cieszy radosnymi słowy.
��
Pastuszkowie mili,�pójdźcie do stajenki,
Jemu się pokłońcie,�poproście Panienki.
Kto ma w sercu bóle,�kto ma łzy na twarzy,
Tego On pocieszy, łaską go obdarzy.
��
�Oto lirnik stary śpiewną lirę stroi,
Niechże zagra na niej�pastuszkowie moi.
Wszak Chrystus się rodzi,�śpiewać nam się godzi:
Hej kolęda, kolęda,�hej kolęda, kolęda.
��
Świeci gwiazdka w górze,�cudnym blaskiem świeci.
W szopie ubożuchnej�Matka Syna pieści.
Jezus dłonie wznosi�nad naszymi głowy,
Błogosławi, cieszy radosnymi słowy
��
PRZY ONEJ GÓRZE
��
Przy onej górze świecą się zorze.
Pasterze się uwijają�i na multaneczkach grają
Nie wiem dlaczego, nie wiem dlaczego.
Przybądźmy do nich, poznajmy po nich,
Czyli nie wiedzą o Panie,�a kędy jest święty stanie,
Narodzonego, Narodzonego.
��
MĘDRCY ŚWIATA
��
Mędrcy świata, monarchowie,�gdzie śpiesznie dążycie?
Powiedzcież nam, Trzej Królowie, chcecie widzieć Dziecię?
Ono w żłobie, nie ma tronu�i berła nie dzierży,
A proroctwo Jego zgonu�już się w świecie szerzy.
��
Mędrcy świata, złość okrutna�Dziecię prześladuje,
Wieść okropna, wieść to smutna, Herod spisek knuje.
Nic monarchów nie odstrasza,�do Betlejem spieszą,
Gwiazda Zbawcę im ogłasza, nadzieją się cieszą.
��
Przed Maryją stają społem,�niosą Panu dary,
Przed Jezusem biją czołem,�składają ofiary.
Trzykroć szczęśliwi Królowie,�któż Wam nie zazdrości?
Cóż my damy, kto nam powie,�pałając z miłości?
��
Tak, jak każą nam kapłani,�damy dar troisty;
Modły, pracę niosąc w dani�i serca dar czysty.
To kadzidło, mirrę, złoto�niesiem Jezu szczerze,
Co dajemy Ci z ochotą,�od nas przyjm w ofierze!
��
PÓJDŹMY WSZYSCY DO STAJENKI
��
Pójdźmy wszyscy do stajenki,
Do Jezusa i Panienki!
Powitajmy Maleńkiego
I Maryję, Matkę Jego.
Powitajmy Maleńkiego
I Maryję, Matkę Jego.
��
Witaj, Jezu ukochany,
Od Patryarchów czekany,
Od Proroków ogłoszony,
Od narodów upragniony.
��
Witaj, Jezu nam zjawiony;
Witaj, dwakroć narodzony,
Raz z Ojca przed wieków wiekiem,
A teraz z Matki człowiekiem.
��
A WCZORA Z WIECZORA
��
Przyszła nam nowina
Panna rodzi Syna,
Boga prawdziwego, Nieogarnionego,
Za wyrokiem Boskim,�w Betlejem żydowskim.
��
Pastuszkowie mali�w polu wtenczas spali,
Gdy Anioł z północy�światłość z nieba toczy,
Chwałę oznajmując,�szopę pokazując,
Chwałę Boga tego,�dziś nam zrodzonego
��
„Tam Panna Dzieciątko,
miłe Niemowlątko
Uwija w pieluszki,
pośpieszcie pastuszki”!
Natychmiast pastuszy�śpieszą z całej duszy,
Weseli bez miary,�niosą z sobą dary.
��
PASTERZE MILI
��
Pasterze mili, coście widzieli?
Widzieliśmy maleńkiego Jezusa narodzonego,
Syna Bożego, Syna Bożego.
��
Co za pałac miał, gdzie gospodą stał?
Szopa bydłu przyzwoita�i to jeszcze źle pokryta
Pałacem była, pałacem była.
��
Jakie łóżeczko�miał Paniąteczko?
Marmur twardy, żłób kamienny, na tym depozyt zbawienny
Spoczywał łożu, spoczywał łożu.
��
Co za obicie miało to Dziecię?
Wisząc spod strzech pajęczyna Boga oraz Matki Syna
Obiciem była, obiciem była.
��
W DZIEŃ BOŻEGO NARODZENIA
��
W dzień Bożego Narodzenia
radość wszystkiego stworzenia:
Aniołowie się radują,�Jezusowi wyśpiewują, wyśpiewują.
Niesłychana to nowina, Panna porodziła Syna,
Syna jednorodzonego, Boga Ojca Niebieskiego, Niebieskiego.
To Anieli oznajmują, do Betlejem pokazują,
Gdzie narodził się Zbawiciel, wszego świata Odkupiciel, Odkupiciel
��
WESOŁĄ NOWINĘ
��
Wesołą nowinę,�bracia, słuchajcie,
Niebieską Dziecinę�ze mną witajcie.
Jak miła ta nowina!�Mów, gdzie jest ta Dziecina?
Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.
��
Bogu chwałę wznoszą�na wysokości,
Pokój ludziom głoszą�duchy światłości.
Jak miła ta nowina!�Mów, gdzie jest ta Dziecina?�Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.
��
Panna nam powiła�Boskie Dzieciątko,
Pokłonem uczciła�to Niemowlątko.
Jak miła ta nowina!�Mów, gdzie jest ta Dziecina?�Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.
��
Którego zrodziła,�Bogiem uznała,
I Panną, jak była,�Panną została.
Jak miła ta nowina!�Mów, gdzie jest ta Dziecina?�Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.
��
A CÓŻ Z TĄ DZIECINĄ
��
A cóż z tą Dzieciną�będziem czynili,
Braciszkowie mili,�że się wam kwili.
Zaśpiewajmy Mu wesoło
i obróćmy się z nim wkoło,
Hoc, hoc, hoc, hoc, hoc.
��
Podobno Dzieciątko,
że głodne, płacze,
Dlatego tak z nami
nie radne skacze,
Więc ja mu dam kukiełeczkę
i masełka osełeczkę,
Pa, pa, pa, pa, pa.
��
Czy bez Matuleńki�płacze Dziecina,
Więc Ją do miłego�zaprośmy Syna.
Mama, Mama do Dziecięcia,
Utul tego płacz Panięcia,
Ma, ma, ma, ma, ma.
��
Albo pacholęciu
w dudki zagrajmy
I na piszczałeczkach
rozweselajmy.
Li, li, li, li, moje dudki,
Skacz, robaczku mój malutki,
Li, li, li, li, li.
��
ANIELSKI CHÓR
��
Anielski chór pasterzom
ogłasza zbawienie,
Zwiastując im Boskiego
słowa wypełnienie;
Że w szopie z czystej Panny
nasz Zbawca się narodził,
By nas dziedziców nieba
z więzów oswobodził.
��
W niedoli i ubóstwie Pan�nieba przychodzi,
On tym cierpieniem nędzy
nam wszystko osłodzi.
Jak leżąc płacze w żłóbku,�tak i na krzyżu skona,
Miłości cudem odkupienia�On dokona.
��
Więc nućcie wdzięczne pienia Dzieciątku, pasterze
I nieście wasze dary�w uprzejmej ofierze:
Z uśmiechem przyjmie miłym.�On z nocnych nas ciemności
Wywiedzie na dzień jasny�w niebios kraj światłości.
��
Da żywot łaski wiernym,
da błogosławieństwo,
Wysługą męki zniesie�grzechowe przekleństwo,
Na to się teraz zniżył�do tak błahego żłobu,
By nas od śmierci zbawił�i podwyższył z grobu.
��
Z NARODZENIA PANA
��
Z Narodzenia Pana
dzień dziś wesoły,
Wyśpiewują chwałę Bogu żywioły,
Radość ludzi wszędzie słynie.
Anioł budzi przy dolinie
Pasterzów, co paśli
pod borem woły
��
Wypada wśród nocy
ogień z obłoku.
Dumają pasterze
w takim widoku.
Każdy pyta, „Co się dzieje?
Czy nie świta? czy nie dnieje?
Skąd ta łuna bije, tak miła oku!
��
Skoro pastuszkowie
głos usłyszeli,
Zaraz do Betlejem
prosto bieżeli.
Tam witali w żłobie Pana,
Poklękali na kolana
I oddali dary, co z sobą wzięli.
��
NOWY ROK BIEŻY
��
Nowy rok bieży, w jasełkach leży; a kto, kto?
Dzieciątko małe, dajcie Mu chwałę na ziemi. (2x)
Leży Dzieciątko, jako jagniątko: a gdzie, gdzie?
W Betlejem mieście, tam się pośpieszcie – znajdziecie. (2x)
Jak Go poznamy, gdy Go nie znamy, Jezusa?
Biednie uwity, nie w aksamity – ubogo. (2x)
Anieli grają, wdzięcznie śpiewają: a co, co?
Niech chwała będzie zawsze i wszędzie Dzieciątku. (2x)
��
TRYUMFY
��
Tryumfy Króla niebieskiego
Zstąpiły z nieba wysokiego.
Pobudziły pasterzów
Dobytku swego stróżów,
Śpiewaniem, śpiewaniem, śpiewaniem.
��
Chwała bądź Bogu�w wysokości,
A ludziom pokój na niskości.
Narodził się Zbawiciel,
Dusz ludzkich odkupiciel
Na ziemi.
��
Zrodziła Maryja Dziewica,
Wiecznego Boga bez rodzica,
By nas z piekła wybawił,
A w niebieskich postawił
Pałacach.
��
PRZYBIEŻELI DO BETLEJEM
��
Przybieżeli do Betlejem pasterze,
Grając skocznie Dzieciąteczku na lirze.
Chwała na wysokości,�chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.
��
Oddawali swe ukłony�w pokorze
Tobie z serca ochotnego,�o Boże!�Chwała na wysokości,�chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.
��
Anioł Pański sam ogłosił�te dziwy,
Których oni nie słyszeli,�jak żywi.
Chwała na wysokości,�chwała na wysokości,
A pokój na ziemi.
��
JAKIEŚ ŚWIATŁO
NAD BETLEJEM
��
Jakieś światło nad Betlejem�się rozchodzi.
W środku nocy przerażony�świat się budzi.
Dzisiaj Chrystus tutaj właśnie�się narodził,
Do nas przyszedł, bo ukochał wszystkich ludzi.
��
Teraz śpij, Dziecino mała,
Teraz śpij, Dziecino miła,
Ziemia bogactw Ci nie dała,
Bo bez Ciebie biedną była.
��
Już pasterze, prości ludzie�biegną z dala,
Oddać pokłon Tobie Panu�nad Panami.
Mówią sobie, jakaś łaska�nas spotkała,
Że Bóg przyszedł, że chce zostać razem z nami.
��
Teraz śpij, Dziecino mała,
Teraz śpij, Dziecino miła,
Ziemia bogactw Ci nie dała,
Bo bez Ciebie biedną była.
��
Z wschodnich krain przyszli jeszcze trzej królowie,
Każdy myślał, coś wielkiego
dziś zobaczę,
Lecz zdziwili się ci wielcy monarchowie,
Że ich Król jest malusieńki
i że płacze.
��
Nie płacz już, Dziecino mała,
Nie płacz już, Dziecino miła,
Ziemia tym Cię zasmuciła,
Że tak mocno w grzechu tkwiła.
��
DLACZEGO DZISIAJ
��
Dlaczego dzisiaj wśród nocy dnieje
I jako słońce niebo jaśnieje?
Chrystus, Chrystus
nam się narodził
Aby nas od piekła oswobodził.
��
Dlaczego dzisiaj Boży aniele
Ogłaszasz ludziom wielkie wesele?
Chrystus, Chrystus
nam się narodził
Aby nas od piekła oswobodził.
��
Czemuż pasterze do szopy spieszą
I podarunki ze sobą niosą?
Chrystus, Chrystus
nam się narodził
Aby nas od piekła oswobodził.
��
Dlaczego gwiazda nad podziw świeci
I przed Królami tak szybko leci?
Chrystus, Chrystus
nam się narodził
Aby nas od piekła oswobodził.
��
Z NIEBA WYSOKIEGO
��
Z nieba wysokiego
Bóg zstąpił na ziemię,
Ażeby do nieba�wywiódł ludzkie plemię.
Bierze osobę Dzieciny
Opłakuje ludzkie winy
Syn Boga jedyny.
��
Zniża swój Majestat
Król całego świata,
Opuszcza tron nieba,
a z ludźmi się brata.
Bóg niezmierny, w żłóbku mały,
Zapomina Bóstwa, chwały,
By świat zbawił cały.
��
Mieści się we żłobie�Nieograniczony
W pieluszki spowity,
Na sianku złożony.
Choć mu zimno, nie narzeka,
Chętnie cierpi za człowieka
Łez pokutnych czeka.
��
DO SZOPY, HEJ PASTERZE
��
Do szopy, hej, pasterze,�do szopy, bo tam cud;
Syn Boży w żłobie leży,
by zbawić ludzki ród.
Śpiewajcie, Aniołowie,
pasterze, grajcie Mu.
Kłaniajcie się, Królowie,
nie budźcie go ze snu.
��
Padnijmy na kolana,
to Dziecię, to nasz Bóg;
Witajmy swego Pana, wdzięczności złóżmy dług.
Śpiewajcie, Aniołowie,
pasterze, grajcie Mu.
Kłaniajcie się, Królowie,
nie budźcie go ze snu.
��
JEZUS MALUSIEŃKI
��
Jezus malusieńki leży nagusieńki,
Płacze z zimna, nie dała Mu Matula sukienki. (2x)
��
Bo uboga była,�rąbek z głowy zdjęła,
W który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła.
��
Nie ma kolebeczki,
ani poduszeczki.
We żłobie Mu położyła�siana pod główeczki.
��
Dziecina się kwili,
Matusieńka lili,
W nóżki zimno,
żłóbek twardy,
stajenka się chyli.
��
Matusia truchleje,�serdeczne łzy leje.
„O mój Synu,�wola Twoja,�nie moja się dzieje.”
��
W ŻŁOBIE LEŻY
��
W żłobie leży, któż pobieży kolędować Małemu
Jezusowi Chrystusowi,�dziś nam narodzonemu?
Pastuszkowie, przybywajcie, Jemu wdzięcznie przygrywajcie,
Jako Panu naszemu.
��
My zaś sami z piosneczkami�za wami pośpieszymy,
A tak tego, Maleńkiego�niech wszyscy zobaczymy.
Jak ubogo narodzony,�płacze w stajni położony,
Więc Go dziś ucieszymy.
��
BÓG SIĘ RODZI
��
Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony!
Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
Ma granice Nieskończony;
Wzgardzony, okryty chwałą,
Śmiertelny Król nad wiekami!
A Słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami.
��
Cóż masz, niebo, nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście twoje,
Wszedł między lud ukochany,
Dzieląc z nim trudy i znoje.
Niemało cierpiał, niemało,
Żeśmy byli winni sami.
A Słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami.
��
W nędznej szopie urodzony,
Żłób Mu za kolebkę dano!
Cóż jest, czym był otoczony?
Bydło, pasterze i siano,
Ubodzy, was to spotkało
Witać Go przed bogaczami!
A Słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami.
��
Podnieś rękę, Boże Dziecię!
Błogosław ojczyznę miłą,
W dobrych radach, w dobrym bycie
Wspieraj jej siłę swą siłą,
Dom nasz i majętność całą
I wszystkie wioski z miastami.
A Słowo ciałem się stało
I mieszkało między nami.
��
KONIEC
Wesołych Świąt
��