1 of 8

BETONOZA: DLACZEGO MIASTA NIE RADZĄ SOBIE Z NAWALNYMI DESZCZAMI (GENEROWANYMI PRZEZ ZMIANY KLIMATU)

Zespół Parków Krajobrazowych

Województwa Śląskiego

2 of 8

Betonoza co to takiego?

  • Zjawisko nadmiernie rozprzestrzeniające się w ostatnich latach. Polega na nadmiernym wykorzystaniu betonu w przestrzeni publicznej.
  • Najczęściej możemy zaobserwować na skwerach, głównych placach dużych i małych miejscowości.
  • Polega na wycinaniu drzew i krzewów i zastępowaniu terenu zielonego betonowymi płytami, chodnikami, placami , parkingami.

Źródło: miastojestnasze.org

3 of 8

Zjawisko znane jest od kilkudziesięciu lat, jednak od kilku lat jest w tzw. fazie wybuchu. Zjawisku betonozy „pomogły” fundusze unijne, bowiem Unia chętne dofinansowywała i nadal dofinansowuje zadania związane z rewitalizacją.

Dlaczego więc wybierane są projekty związane z betonowaniem placów, skwerów, rynków?

Odpowiedź jest prosta. Betonowanie�jest rozwiązaniem najprostszym �i najtańszym na etapie projektu, jak �również nie generuje dużych kosztów �w eksploatacji. A na utrzymanie Unia �Europejska nie przeznacza już �środków, więc dana gmina, musiałaby �sama zapewnić takie środki z �własnego budżetu.

Źródło: noizz.pl

4 of 8

„Betonowe” rynki są nowoczesne, modne i funkcjonalne. Jest to idealna przestrzeń, którą można wykorzystywać do różnych celów.

Np. można organizować występy, wystawy, imprezy okolicznościowe, koncerty, happeningi itp. W przyszłości można stworzyć na danym obszarze nowe miejsca parkingowe.

Wizja stworzenia betonowego, nowoczesnego, modnego miejsca jest wizją krótkowzroczną, bowiem betonoza generuje dość wysokie koszty, wykraczające poza budżety gmin, w których one powstają.

Ostatnimi czasy mamy do czynienia z tzw. POWODZIAMI MIEJSKIMI – po intensywnych opadach, zalewane są ulice, chodniki, parkingi �w centrach handlowych i nie tylko, piwnice. Niestety woda nie ma gdzie „uciekać”, wsiąkać, ponieważ powierzchnia jest szczelnie wybetonowana, a kanalizacja też ma swoje ograniczenia i nie jest w stanie przyjąć tyle wody naraz.

5 of 8

Poprzez betonowanie przestrzeni publicznych doprowadzamy do niskiego poziomu wody. Woda nie ma się gdzie kumulować. Po intensywnych opadach deszczu woda, oprócz tego że zalewa piwnice, parkingi itp., dodatkowo odpływa nie gromadząc się w ziemi. Obniżają się poziomy wód gruntowych.

W wielu miastach zaczyna brakować wody – stąd pojawiają się apele lokalnych włodarzy o oszczędzanie wody, zakazy podlewania ogrodów.

Popularne stały się programy dofinansowane ze środków krajowych/europejskich związane ze zbieraniem/magazynowaniem tzw. deszczówki.

6 of 8

Kolejnymi skutkami betonowania coraz większej przestrzeni publicznej są coraz wyższe wartości temperatur odczuwalnych �w miastach. Drzewa dają nam cień �i obniżają temperaturę powietrza.

Modne stało się sadzenie drzew w donicach. �Jednak czy to jest rozwiązanie problemu?

Z jednej strony pojawiają się drzewa w przestrzeni� i dają nam schronienie przed słońcem. Dodatkowo �drzewa te nie niszczą swoimi korzeniami chodników, ulic, bruków.

Z drugiej zaś strony drzewa te, nie zatrzymują wody w takich ilościach, jak gdyby były posadzone do gruntu. Dodatkowo częściej narażone są na obumieranie, ponieważ za mało wody przeznacza się do ich podlewania, a po drugie donice nie pozwalają takim rośliną się rozrastać.

Źródło: infobusko.pl

7 of 8

Czy miasta nadal będą inwestować w beton?

Inwestowanie w betonowe place ma swoje zalety. Jednak więcej jest minusów dla takich inwestycji.

Oprócz wcześniej wymienionych, nie należy zapominać o kwestii finansowej takiego przedsięwzięcia. W związku z zalewaniem ulic, parkingów, chodników, piwnic przez intensywne opady deszczu, gminy ponoszą ogromne straty finansowe. Nie tylko wzrastają koszty na pokrycie strat materialnych (wypłacanie odszkodowań), ale również wzrastają koszty interwencji np. straży pożarnej przy odpompowywaniu wody.

8 of 8

  • Jeżeli włodarze miast i gmin, nie zaczną patrzeć w przyszłość, to zapewne nadal będą inwestować w betonowe rynki i place.
  • Jeśli jednak będziemy myśleli przyszłościowo, z mapy Polski zaczną znikać betonowe pustynie.

Należy pamiętać, że ��BEZ DRZEW I WODY NIE BĘDZIE ŻYCIA NA ZIEMI.