Rozpoznanie Białej i Czarnej Magii - Ćwiczenie
Imię i Nazwisko:
Your answer
Nick na Chacie
Your answer
Dom:
Dopasuj do danego rodzaju magii odpowiadające jej elementy.
Biała Magia
Czarna Magia
Żaden rodzaj
Avada Kedavra
Szpital Świętego Munga
Zaklęcie Patronusa
Śmierciożercy
Cebula
Rozpoznaj scene:
[W pewnym momencie z kłębów dymu wyłoniła się postać kobiety. Wysoka, półolbrzymka kroczyła pewnie po sali, przypatrując się zgromadzonym uczniom z ciekawością. W pewnym momencie zaraz obok niej zmaterializowało się łóżko, również z dymu, na którym leżał obolały mężczyzna. Niektórzy z was podnieśli się na krzesłach, aby lepiej widzieć scenę, i właśnie Ci uczniowie dostrzegli, że mężczyzna zwija się z bólu. Kobieta dopiero po pewnej chwili spojrzała na mężczyznę, jednak jej wyraz twarzy ani na chwilę się nie zmienił. Odwróciła się na pięcie i powoli schyliła nad twarzą mężczyzny, a po chwili wycelowała różdżkę w pierś mężczyzny i wypowiedziała zaklęcie, bez zastanowienia. Usłyszeliście tylko mały fragment zaklęcia. ] ...davra [Po chwili pojawił się jasny, zielony błysk. Kobieta wpatrywała się ze spokojem w mężczyznę, który teraz nie ruszał się, nic już go nie bolało, nic też już nie czuł. Półolbrzymka wyprostowała się, omiotła was spojrzeniem - bardzo przenikliwym i nieco upiornym, część z was poczuła dreszcze, jednak zanim cokolwiek zdołaliście powiedzieć czy też zareagować, scena się rozmyła.]
Rozpoznaj scene:
[Zaraz przed wami pojawiła się druga scena. Dwie postacie - bardzo młode, wpatrzone w siebie, cicho rozmawiały.] Zaufaj mi, wiem co robię. [Powiedziała pierwsza, niewątpliwie była to kobieta.] Jesteś tego pewna? [Odezwał sie drugi głos, który należał do mężczyzny. Oboje wpatrywali się w siebie i nie odrywali wzroku, nawet na moment. W końcu jednak kobieta wyciągnęła różdżkę i wycelowała w rękę mężczyzny. Dopiero teraz zauważyliście, że ręka była najprawdopodobniej złamana. Kobieta nie odpowiedziała mężczyźnie, wypowiedziała za to zaklęcie, którego nie dosłyszeliście, zauważyliście jedynie że ręka, która wcześniej wygięta była w niepokojącym kierunku, teraz jest zupełnie normalna.] Udało się! Ból przeszedł! Jesteś niesamowita. [Mężczyzna rzucił się w ramiona kobiety, a po chwili cała scena rozmyła się.]
Rozpoznaj scene:
[Przed wami trzecia scena. Z dymu, w bardzo szybkim tempie wyłoniło się kilka drzew, które zostały rozmieszczone po całej sali lekcyjnej. Zaczęliście szukać wzrokiem jakiejś postaci, ale nie dostrzegliście nic. Dopiero po pewnym czasie, zza jednego drzewa wyszedł starszy mężczyzna. Miał on na sobie starą szatę oraz kapelusz jakiego wcześniej nie widzieliście. Mężczyzna miał w ręku duży, wiklinowy kosz. Mimo wieku szedł bardzo żwawo przed siebie, pogwizdując pod nosem. Scena trwała przez jakiś czas, a mężczyzna spacerował od drzewa do drzewa, zatrzymywał się i czegoś szukał. Kiedy coś znalazł, a można było to dostrzec po wyrazie jego twarzy, który stawał się weselszy i wyraźniejszy, krzątał się wokół drzewa jakby z czymś walczył. Nie było jednak nigdzie widać żadnych przeciwników, nie słyszeliście też żadnych dźwięków walki, a jedynie śmiech mężczyzny. Po chwili coś zielonego lądowało w koszu. Mężczyzna spacerował tak po lesie jeszcze dłuższy czas, oprócz przyglądania się drzewom, zaczął również zbierać różne zioła rosnące prawie wszędzie. Zioła lądowały w jego koszu. Scena trwała jeszcze chwilę, a gdy kosz był już prawie pełny najróżniejszych elementów, rozmyła się...] [Byliście przekonani, że to już koniec, jednak w momencie kiedy scena się rozmywała, pojawiła się druga. Z tym samym mężczyzną, tym razem jednak miejscem, w którym się znaleźliście nie był las, a dom. Nad paleniskiem zawieszono wielki kocioł, w którym już bulgotała woda. Mężczyzna stał przy stoliku, rozkładając wszystko to co udało mu się zebrać w lesie, a gdy skończył zaczął pracować, siekał i kroił. Nie widzieliście dokładnie o co chodzi, ale przyglądaliście się dalej. W pewnym momencie mężczyzna odsunął się od stołu, chwycił za słoik znajdujący się na pobliskiej półce i ruszył do paleniska. Bez większego zastanowienia wrzucił do kotła małe, okrągłe przedmioty. Próbowaliście wytężyć wzrok aby dojrzeć co to takiego mogło być ale jedyne co wam to przypominało to gałki oczne. Część z was zrezygnowała z oglądania dalej tej sceny, czekając na jej koniec. Mężczyzna nie zwracał oczywiście uwagi, cały czas pracował. Zauważyliście, że zaczyna postukiwać parasolem o palenisko, śmiejąc się przy tym radośnie. W końcu jednak scena się rozmyła.]
Submit
Never submit passwords through Google Forms.
This content is neither created nor endorsed by Google. Report Abuse - Terms of Service - Additional Terms