Artykuł zaczerpnięty z “Głosu Gminy Łańcut”

Członkowie Batalionów Chłopskich w Cierpiszu. Stoją od lewej: Stanisław Szydełko, Sebastian Drabicki, Władysław Rajwer , Andrzej Drabicki. Siedzą od lewej: Andrzej Kołodziej, Tomasz

Trojnar, Jan Murias (AK), Jan Kisała (z Kraczkowej, łącznik), Walenty Nazimek. Leżą od

lewej: Władysław Szydełko, Ludwik Szydełko, Andrzej Rajwer, (Na zdjęciu nie ma 2 osób

należących do „BCh”: Jana Krzywonosa i Wojciecha Magonia).

Ludwik Szydełko

– działacz ludowy i spółdzielczy z Cierpisza

Był synem Michała i Anny z d. Dubaj, ur.

się 13.10.1899 r. w Woli Rafałowskiej pow.

rzeszowski, tamże ukończył 4 klasy szkoły

powszechnej. W okresie I wojny światowej

pracował w gospodarstwie rodzinnym i u

sąsiadów, gdyż ojca powołano do wojska.

W latach 1920-23 odbywał służbę wojskową

w Krakowie w koszarach obecnych

„Czerwonych beretów”, w czasie tej służby

poszerzył swe horyzonty polityczne i nabył

ogłady życiowej. W 1923 r. wstępuje do Polskiego

Stronnictwa Ludowego.

W dniu 6 września 1923 r. zawarł związek

małżeński z Katarzyną Rajwer, córką

Jana i Łucji z d. Drabicka ur. 25 luty 1897 r.

w Cierpiszu, u której mieszka 2 lata, budują

równocześnie z niemałym trudem własny

dom drewniany w Cierpiszu, do którego

wprowadza się 28 listopada 1925 r. Aktywnie

uczestniczy w budowie szkoły podstawowej,

którą poświęcono 12 IX 1926 r.

Powiększająca się rodzina i trudne warunki

życia, wymuszają poszukiwanie pracy poza

granicami kraju.

Wyjazd do pracy we Francji

4 czerwca 1930 r. wyjeżdża do pracy

we Francji (północny rejon, okolice Lille),

gdzie zatrudniony zostaje jako robotnik leśny,

tamże pracował już jego młodszy brat

Stanisław Szydełko, mieszkaniec Albigowej.

Pracuje tam przy wyrębie lasu, „kubikowaniu”

drewna i jego załadunku na wagony

i barki rzeczne.

Pierwsze zarobione pieniądze wysyła żonie

już 16 czerwca 1930 r. w kwocie 250 fr.,

kolejne w lipcu 300 fr. i wrześniu 1000 fr.

itd. Pracuje do końca marca 1932 r. W czasie

jego tam pobytu prosi żonę, by wysyłała

mu z Polski gazety m. in. Przyjaciel Ludu,

Zielony Sztandar, sam zamawia też prenumeratę

krajowych gazet, kupuje miejscową

gazetę polską „Wiarus Polski”.

Działalność społeczna w powiecie

łańcuckim

Przed kilkunastu laty zbierając materiały

do historii Spółdzielni Zdrowia w Albigowej,

która obejmowała swą działalnością kilka

sąsiednich wsi, od mieszkanki Kraczkowej

(p. Nawojska lub Szpunarowa?) otrzymałem

m. in. 3 protokoły z zebrań Komitetu Asekuracji

bydła rogatego w Cierpiszu, któremu

od 1936 r. przewodniczył Ludwik Szydełko.

Rodzina Ludwika Szydełko: w środku Ludwik Szydełko (1899-1976), jego żona Katarzyna

Szydełko (1897-1966) oraz dzieci: Emilia, Cecylia, Maria, Zdzisław, Natalia

c.d. na str. 36

ZAPISANI W HISTORIĘ

Fot. archiwum

str. 36

Należało do niego około 70-ciu hodowców

bydła z Cierpisza, którzy dostarczali mleko

do zlewni w budynku Józefa Rząsy w

Cierpiszu jako filii Spółdz. Mleczarskiej w

Kraczkowej.

W 1937 r. w Cierpiszu powstała Spółdzielnia

Spożywców „Jedność”, która zorganizowała

i prowadziła sklep spożywczo

-przemysłowy, którego kierownikiem przez

okres 10 lat był Ludwik Szydełko, przewodniczył

on także miejscowemu Kołu Polskiego

Stronnictwa Ludowego. Księgowym

Spółdzielni był Jan Murias. Były duże trudności

w zaopatrzeniu sklepu w towary, np.

po naftę jeżdżono furmanką do Jasła, a po

sól do Bochni.

Mieszkańcy Cierpisza pod jego kierownictwem

aktywnie uczestniczyli w uroczystościach

święta ludowego, w poświęceniu

sztandarów, w manifestacjach politycznych

m. in. w Rakszawie z udziałem W. Witosa, w

Nowosielcach k/Przeworska, Łukawcu itp.,

aresztowanym działaczom ludowym organizował

paczki.

We wrześniu 1939 r. namawiał mieszkańców,

by nie ulegali panice i nie uciekali

na wschód.

Na tym terenie powstały struktury „Batalionów

chłopskich”, organizatorem i werbownikiem

był porucznik o ps. „Burza”.

W lesie Albigowa – Cierpisz odbywały

się ćwiczenia wojskowe, a prowadził je

Władysław Nawojski z Kraczkowej.

Wśród członków kolportowano prasę

konspiracyjną i ulotki. L. Szydełko zorganizował

też tajne nauczanie w zakresie VII

klasy, którą przypuszczam, że i sam ukończył.

27 października 1945 r. w Albigowej

odbyło się Walne Zebranie członków organizującej

się Spółdzielni Zdrowia obejmującej

kilka wsi. Na członków zapisało się

150 osób. Do wybranej 15 osobowej Rady

Spółdzielni z Cierpisza wybrano L. Szydełkę,

który także wspomagał organizatorów

Pow. Spółdzielni Zdrowia w Łańcucie, która

zorganizowała i prowadziła od 1. kwietnia

1946 r. pierwszy w Polsce Szpital Spółdzielczy.

Rolnicy z okolicznych wsi dowozili do

szpitala produkty rolne do kuchni szpitalnej,

niestety takie były trudne czasy.

Jako organizator wyjazdu

mieszkańców Cierpisza na Ziemie

Odzyskane

Wg relacji jego syna Zdzisława Szydełko

trudno określić kiedy jego ojciec zapoznał

się z wizją osiedlenia się rolników z naszego

powiatu przez prof. Wincentego Stysia

rodem z Husowa, a pracującego w uczelniach

we Wrocławiu. Może dowiedział się

od działaczy ludowych z Husowa, którzy

wcześniej mieli informacje z Wrocławia.

Pierwsza grupa zwerbowana przez prof. Stysia

pochodziła z Husowa. Jego osiedleńczą

wizją zafascynowany był L. Szydełko. Wielu

mieszkańców Cierpisza miało obawy, by

ta emigracja osiedleńcza nie skończyła się

tak jak wyjazd kraczkowian w okolice Tarnopolu,

skąd musieli ratować się ucieczką

przed bandami UPA, niektórzy mieli obawy,

że Niemcy tam wrócą. Szydełkę przekonał

jednak list prof. Stysia otrzymany w 1946

r., który zawierał ogólną koncepcję osadnictwa

na Ziemiach Zachodnich, przekazał też

wskazówki dot. konkretnych miejscowości

pod osadnictwo. Zaczęto odbywać spotkania,

wyjazdy delegacji na zachód m. in.

wyjeżdżali Emilia Szydełko, Andrzej Bojda,

Ludwik Sroka i Franciszek Dubiel. Ponieważ

gospodarstwa indywidualne opuszczone

przez Niemców były raczej zajęte przez

kresowiaków ze wschodu szukano innych

miejsc. Prof. Styś jako członek Rady Naukowej

dla Zagospodarowania Ziem Odzyskanych

był zauroczony Wrocławiem i Dolnym

Śląskiem, zaproponował swoim krajanom z

Husowa i Cierpisza Tyniec Mały położony

na równinie ok. 10 km na południowy zachód

od Wrocławia przy drodze do Świdnicy,

w obecnej gminie Kobierzyce.

Wyjazdy na Ziemie Odzyskane organizował

i wspomagał Państwowy Urząd Repatriacyjny

w Rzeszowie. W kwietniu 1947

r. z Cierpisza Górnego wyjechało 12 rodzin

i kilka osób stanu wolnego bez rodzin, zaś

w II turze w 1954 r. wyjechało dalszych 5

rodzin tj. 26 osób. Dla ścisłości podam, że

z Husowa wyjechało prawie 40 rodzin, a

wśród nich była też siostra prof. Stysia Józefa

(1912-2006) żona Stanisława Gargały

(1912-1990). Ich syn Janusz urodził się w

1949 r. już w Tyńcu i jest autorem 12 stronicowego

opracowania dot. osiedlenia się w

Tyńcu rodzin z Husowa i Cierpisza, a także

przedstawia działalność rolniczą, gospodarczą

i kulturalną naszych osadników.

Ludwik Szydełko

c.d. ze str. 35

Członkowie Zarządu i Rady Nadzorczej Spółdzielni Spożywców „Jedność” w Cierpiszu.

W I rzędzie od lewej: Emilia Szydełko zam. Kunysz, Władysław Szydełko, Ludwik

Szydełko, Jan Murias, Jan Krzywonos, Józef Kaszowski.

W II rzędzie od lewej: Piotr Piłat, Tomasz Trojnar, Sebastian Drabinki, Stanisław Szydełko,

Mikołaj Rajzer, Wojciech Magoń, Władysław Rajwer

ZAPISANI W HISTORIĘ

str. 37

Osadnicy z Husowa i Cierpisza zajęli

cały majątek pofolwarczny tj. budynki gospodarcze,

mieszkalne i ok. 600 ha, w tym

był także las, łąki i 12 ha pastwisk.

Prawnie gospodarowali wg. statutu spółdzielni

parcelacyjno-osadniczej. Pierwszym

prezesem wybrano Stanisława Gargałę, Sekretarzem

został Józef Fleszar, a członkiem

Zarządu Franciszek Dubiel.

W skrócie zacytuję dane z pracy p. Janusza

Gargały, co spółdzielcy zastali w tym

majątku:

„W opuszczonym przez Niemców majątku

ziemia orna leżała odłogiem porośnięta

chwastami, ze sprzętu był jeden siewnik,

młocarnia, niekompletne snopowiązałki, kilka

pługów 2 skibowych i stary ciągnik, zaś

w magazynie zbożowym leżało ok. 100 q

jęczmienia i 60 q jarej pszenicy i tyleż owsa,

w stajni 6 starych koni i pusta obora”.

W pierwszym roku zasiano z trudem 100

ha ozimin, pod koniec roku otrzymano z

UNRRY 20 duńskich koni i zaczęto przygotowywać

ziemię na przyszły rok pod uprawę

buraków do sprzedaży cukrowni, ponadto

spółdzielcy otrzymywali cukier, a naciną

karmili bydło.

W 1950 r. nadeszły złe wiadomości,

osadnicy zostali zmuszeni przez władze

komunistyczne do rozwiązania spółdzielni

parcelakcyjno-osadniczej i do założenia

spółdzielni produkcyjnej na wzór sowiecki,

którą prof. Styś uważał i głosił, że to jest złe

rozwiązanie i dlatego został odsunięty od

działalności naukowej w dziedzinie ekonomiki

rolnictwa, gdyż uważał własność prywatną

za lepszą od państwowej.

Na przewodniczącego tej spółdzielni

wybrano Ludwika Szydełko, który pełnił tę

funkcję aż do końca istnienia tej spółdzielni

tj. do jej rozwiązania w 1956 r. Inwentarz

żywy i maszyny wróciły do prawowitych

właścicieli, ziemię podzielono tak, że każdy

rolnik otrzymał po 5 ha.

Po rozwiązaniu spółdzielni L. Szydełko

jak i pozostali krajanie z Cierpisza i Husowa

prowadzili własne gospodarstwa rolne.

Pięcioro dzieci Szydełków naturalną koleją

rzeczy opuszczają stopniowo dom rodzinny,

zakładają własne rodziny. Gospodarstwo

Szydełków dobrze prosperowało do początku

lat 60-tych, kiedy to żona Ludwika - Katarzyna

dostała udaru mózgu i podupadła na

zdrowiu. Zmarła 9 marca 1966 r., pochowana

została na miejscowym cmentarzu.

W czasie choroby żony chcąc poprawić

swoją sytuację materialną podejmuje dodatkową

pracę w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej

w sąsiednich Bielanach Wrocławskich,

w dziale zaopatrzenia, pełniąc równocześnie

funkcję v-ce prezesa Spółdzielni. Na

początku lat siedemdziesiątych przechodzi

na zwykłą emeryturę, a w 1974 r. z poręki

ZSL we Wrocławiu ze względu na zasługi

w działalności społecznej i spółdzielczej

otrzymuje emeryturę specjalną. Zmarł 27 V

1976 r., spoczął na cmentarzu parafialnym w

Tyńcu Małym. Był odznaczony: Krzyżem

Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym

Krzyżem Zasługi, Medalem 1000-lecia

Polski, Medalem Zasłużonego Spółdzielcy.

Tyniec Mały obecnie

To już inna, nie do porównania z lat

pięćdziesiątych miejscowość oficjalnie wg.

klasyfikacji jest wsią, ale faktycznie jest jak

małe miasto.

W pierwszym okresie zasiedlili go rolnicy

z łańcuckiego i kresów wschodnich.

Obecnie rolników w potocznym rozumieniu

jest 5-10 %, pozostali uprawiają rośliny

przemysłowe, wczesne ziemniaki, warzywa

i owoce w asortymencie typowym dla strefy

podmiejskiej. Z dużym rozmachem wkroczyło

tu budownictwo jednorodzinne osób

niebędących rolnikami, a traktujących m-ce

zamieszkania jako sypialnię i m-ce wypoczynku

po pracy we Wrocławiu i pobliskiej

strefie przemysłowej.

Osadnicy spod Łańcuta wg. oceny p.

Janusza Gargały dali się poznać jako ludzie

zaradni, pracowici i uczynni i dobrze

wykształceni, często z dyplomem wyższej

uczelni, najczęściej zdobytym w pobliskim

Wrocławiu.

W Tyńcu Małym rozbudowano szkołę,

wybudowano ośrodek zdrowia i zlewnie

mleka, działa Kółko Rolnicze, OSP, KGW,

wybudowano sieć wodociągową i gazową,

oświetlono ulice, a jedną z nich nazwano

ulicą Husowską (proponuję nazwanie jednej

z nich ul. Łańcucką).

Mieszkańcy prowadzą ożywioną działalność

kulturalno-oświatową, wiele zawartych

małżeństw jest parą z Cierpisza i

Husowa. Wybudowano kaplicę cmentarną,

przeprowadzono remont kościoła. Pierwszy

klub piłkarski założył cytowany powyżej p.

Janusz Gargała, który także pełnił funkcję

Przewodniczącego Rady Gminy Kobierzyce,

organizował też uroczystości 800-lecia

wsi Tyniec Mały połączone z obchodami 70

rocznicy figury Matki Boskiej Fatimskiej w

Tyńcu.

Rodziny i osoby indywidualne,

które wyjechały z Cierpisza

w kwietniu 1947 r.

1. Ludwik Szydełko z żoną Katarzyną i

dzieci; Cecylia, Natalia, Zdzisław, Maria

(Emilia pozostała w Cierpiszu)

2. Sebastian Drabicki z żoną Marią, dzieci

Władysława, Jan, Justyna, Krystyna (Janina

pozostała w Cierpiszu)

3. Wojciech Magoń z Kraczkowej (pochow.

w Kraczkowej) z żoną Weroniką, dzieci

Bolesław, Władysław, Augustyn, Anna,

Janina, Józef, Marian (Stanisław pozostał

w Kraczkowej)

4. Bartłomiej Sroka, żona Anna pochowana

w Kraczkowej, dzieci Genowefa, Maria

5. Andrzej Bojda, żona Stanisława, syn Henryk

6. Ludwik Sroka, żona Maria, córka Krystyna

7. Franciszek Dubiel, żona Bronisława (pochowani

na cment. w Cierpiszu), dzieci

Irena, Henryk pozostał w Cierpiszu (wyjechali

z Tyńca w 1956 r.)

8. Wojciech Chmaj – pochow. na cment. w

Strażowie k/Rzeszowa, żona Wiktoria,

syn Zdzisław

9. Józef Chmaj, żona Waleria, dzieci Maria,

Stanisław, Antoni

10. Antoni Bauer, żona Aniela, dzieci Kazimierz,

Stanisława, Helena, Marian (Janina

pozostała w Cierpiszu)

11. Jan Nazimek, żona Marcjanna, dzieci Antonina

i jej syn Edward

12. Władysław Szydełko, żona Stefania, dzieci

Józef, Krystyna, Joanna, Marian

13. Stanisława Bojda panna, siostra Andrzeja,

wyszła za mąż w Tyńcu – Derko

14. Kazimierz Sroka z córką Zofią, wdowiec,

brat Ludwika, był w Tyńcu 7 lat, wrócił do

Cierpisza w 1954 r.

15. Bronisława Kunysz panna, w Tyńcu wyszła

za mąż za Kazimierza Nycza

W drugiej turze w maju 1954 r.

przyjechało do Tyńca Małego

dalszych 5 rodzin

1. Władysław Rajwer, żona Katarzyna, dzieci

Bronisława. Jan, Józef, Stanisław, Zdzisław

2. Stanisław Szydełko, żona Weronika, dzieci

Franciszka, Aleksander, Marian, Irena,

Janina

3. Kazimierz Ruszel, żona Maria, dzieci

Władysław, Antoni, Krzysztof

4. Stanisław Bauer z Woli Rafałowskiej,

żona Anna, dzieci Adolf, Irena

5. Stanisław Kunysz, żona Emilia z d. Szydełko,

syn Janusz, po 5 latach pobytu w

Tyńcu wrócili do Cierpisza

Łącznie w kwietniu 1947 r. w I grupie wyjechało

62 osoby.

W maju 1954 r. w II grupie wyjechało 26

osób. (zestawienie opracował Zdzisław Szydełko

s. Ludwika)

opracowali: Jan Kubicki Łańcut

i Zdzisław Szydełko Kraków