Autorzy: Andrew66 i Dezerter

    XIII ZLOT VTX POLSKA MORSKO  Czerwiec 2016


       
W dniach 10-12.06.2016 ośrodek Morsko Plus, na ziemi Jury Krakowsko-Częstochowskiej powitał uczestników XIII Zlotu Grupy VTX Polska.  Była to śląska edycja cyklicznych imprez VTX-owej rodziny. Tym razem organizacji podjął się Yarek wraz z żoną Sabiną. Pieknie polozony Osrodek przy ruinach zamku Bakowiec posiadal wszystko co trzeba po podjac rekordowa jak na nasze zloty ilosc uzytkownikow. Niestety nie posiadal wystarczajacej ilosci pokoji wiec grupka z nas musiala sie umiescic w hotelu polozonym 12 km od tego miejsca.

                             

 Tradycyjnie już w czwartek znaczna część uczestników zameldowała się w ośrodku i szybciutko już rozpoczęła się klimatyczna integracja.  Dobrze zaopatrzona hotelowa restauracja i fajny taras byly idealnym miejscem dla naszej duzej grupy.  Fajnie bylo znow zobaczyc znane na twarze i znow bawic sie razem.

         

       

 W piątek przed południem chętni uczestnicy pod przywództwem  Kowiasa i Sztygara zwiedzali okolice Jury Krakowsko-Częstochowskiej, obfitującej w średniowieczne zamki i warownie. W planie byly zamki Orlich Gniazd wiec po drodze dane nam bylo zwiedzic Piaskowa Skale,  Ojców,i Maczuga Herkulesa, Zamek w Mirowie i w Ogrodziencu. Pyszny  obiadek zjedlismy w restauracji przy zamku w Babolicach.  Po powrocie z przejazdzki w godzinach popopludniowych kiedy frekwencja osiągnęła prawie 100% uczestników, oficjalnie rozpoczął się XIII zlot. Wodzireje poprowadzili śląską biesiadę na wzór śląskich karczm piwnych.  Byla wiec fajna zabawa ze wspolnymi spiewami i  zabawami dla niewiast. Byl tez konkurs na Krola Piwnego ktory wygral Adimart.  Wieczorem do kotleta , kufla piwa i tańca przygrywała katowicka grupa rockowa GIBDERFENSON. A jako ze robila to dobrze  w takim klimacie zabawa trwała  do późnych godzin nocnych.       

 Nocne zrzucanie rosy z tłoków to już tradycja, więc i Morsko usłyszało ryk prawie setki maszyn.  Piatunio minal wiec milo ale jako ze dotrwalismy do sobotniego rana spania bylo malo.  Ranek za to  przywitał nas lekkim deszczykiem, ale po sniadanku nie przeszkodziło to do uformowania się ponad 100 motocykli na paradę po śląskich aglomeracjach.  W asyście policji pojechaliśmy zwiedzać kawałek Śląska. Trzeba przyznac ze policja wykonala wspaniala robote.  Przejazd byl wspaniale zabezpieczony i nawet lokalna droga ekspresowa zostala wylaczona dla nas z ruchu. W Katowicach na kazdych swiatlach ktore byly zgrane z naszym przejazdem stala policja. Niesamowite.  Pierwszy postój i pamiątkowa grupowa fotka musiała się odbyć na tle Katowickiego Spodka.

https://www.youtube.com/watch?v=SQI2qsL4LAg&feature=youtu.be 

Kudos dla Yarka bo to ponoc prawie nieosiagalne by pozwolono tak duzej grupie wbic sie w srodek miasta. Kolejnym etapem było zwiedzanie kopalni- muzeum Guido w Zabrzu. Dla wielu było to wielkie wydarzenie. Zaopatrzeni w hełmy i lampy górnicze, podzieleni na kilka grup, wraz z przewodnikami zjechaliśmy na dół kopani.  Wiem z opowiadań, że niektórzy bardzo przeżyli zjazd  kopalnianą windą na poziom 320 m pod powierzchnię ziemi.  Mieliśmy okazję na własne oczy zobaczyć skąd się bierze węgiel i w jakich warunkach górnicy go wydobywają. Wrażenia nie zapomniane.

 

Dane nam tez bylo zjesc na dole obiadek w bardzo ladnej kopalnianej restauracji popijajc go Zywcem.  Po wyjeździe na powierzchnię ziemia powitała nas piękną słoneczną pogodą. Powrót do ośrodka i chwila odpoczynku przed sobotnią imprezą. Gwiazdą wieczoru był koncert Śląskiej grupy  OBERSCHLESIEN.

https://www.youtube.com/watch?v=XGF7sT1Mi_Y

Na duzej scenie ktora rozstawiano wylacznie dla nas przez pol dnia  zespol dal czadu. Fajna ciezka industrialna muza i efekty specjalne na dlugo zostana na w pamieci. Po zlocie mase polskich kregarzy mialo klientele na pare tygodni bo szczegolnie plec piekna nie oszczedzala sie w tanach. Polecam wyszykac na YouTubie filmiki ze zlotu (wpiszcie VTXpolska XIII zlot),

           

https://www.youtube.com/watch?v=G8sGj-g3Oos 

 Dalsza część imprezy przeniosła się pod olbrzymi namiot z suto zastawionymi stołami jadłem i napitkiem. Reszte wieczoru obslugiwal tym razem muzycznie duet Eksplozja pieknych dwoch pan ktore w sposob niezwykle profesjonalny prowadziley zabawe. Karioke i wystepy duetu polaczone z zabawa przebierancow.  

Jura Krakowsko-Częstochowska obfituje w średniowieczne zamki więc  na imprezie nie zabrakło rycerzy ,giermków, pań dworu. Odwiedził nas również średniowieczny papież, wraz z zakonnikiem. Bylo tez paru Templariuszy i Krzyzakow. Ponoc widziano tez Juranda ze Spychowa oraz Zbyszka i Jagienke.  Szkoda troche ze tak malo ludzi zdecydowalo sie na przebranie ale mam nadzieje ze ta nowa tradycja sie przyjela i bedzie tylko lepiej. Zreszta pamietmy jak fajnie bylo wrocic do PRLu w Augustowie czy jak przyjemnie bylo opanowac Gdanska Starowke i gaeleon podczas X zlotu.

 

  Tradycyjnie odbyło się losowanie pamiątkowych nagród i zlotowego baneru z podpisami wszystkich uczestników.  Nie pamietam kto wylosowal baner ale wiem ze zazdrosci mu ponad 200 osob.  Iprezka trwala do 3 w nocy i zabawa byla przednia.  W niedzielę bylo ciezko ale jak juz sie wstalo z loza to przyszla pora na śniadanie i po późniejszej filiżance kawy oficjalnie zakończył się XIII Zlot VTX POLSKA. Jak zwykle w malych lub wiekszych grupach zaczely sie pozegnania. Jak zawsze czlowiek nabuzowany energia po przezyciu wspanialych paru dni w najwspanialszym towarzystwie na swiecie musi nagle zdac sobie sprawe ze to juz koniec.

Zlot w Morsku byl niesamowity. To co zafundowali nam Yarek z Sabina jest nie do opisania. Wspaniale warunki, profesjalna organizacja przy pomocy Jastacha i nowych nam twarzy Beaty i Kasi ( zreszta dziewczyny zakochane w naszym towarzystwie od razu po zlocie zapisaly sie na nasze forum i sa w nas wszystkich zakochane).  Zespoly prowadzace muzyke i zabawe byly przedniej jakosci. Jedzenie bylo niesamowite i wszystkiego bylo w brod. Jedyne co ograniczalo nasze mozliwosci to byla ograniczona baza noclegowa. Bylo sporo wiecej chetnych ale gdy osrodek sie rozszedl w pare dni reszta miala wybor noclegu w hotelu z dala od nas lub namiotu wiec czesc ludzi zrezygnowala (niech zaluja bo nie wiem czy kiedykolwiek bedzie im dane w zyciu bawic sie na tak wspanialej imprezie) . Wielkie dzieki Yarkowi Sabince Jastachowi Beatce i Kasi za ten przepiekny zlot. Nie da sie tego opisac czy wyrazic slowami to co sie przezylo. Zostanie to z nami do konca.  Dzieki wszystkim za wspaniale wsparcie Yarka i pomoc w wyrownaniu rachunkow pozlotowych.  Checi i szybkosc z jaka ogarnelismy ta sprawe pokazuja jaka jestesmy zgrana grupa.  

    Do zobaczenia jesienią w Niesulicach.  BYE BYE