Samoocena – skąd się bierze i jak ją podnieść?

Samoocena jest jednym z najważniejszych problemów dzisiejszego społeczeństwa. Miliony dolarów wydawanych na terapię, niezliczona ilość osób chodzi smutna albo posiada depresje.

W ogóle, ktokowiek kiedyś zastanowił się, czy ta cała idea samooceny, bycia wartościowym, jest z natury wadliwa?

Źródło

Kiedy miałem pięć lat, spędzałem świata Bożego narodzenia w domu babci z rodziną. Pewnego dnia, kiedy bawiłem się śniegiem z kuzynem, podjąłem najgorszą decyzję w całym moim życiu.

W pewnym momencie mój kuzyn rzucił mnie kulką śniegu prosto w twarz. Nie widziałem jak leciała i totalnie straciłem kontrolę nad ciałem. Nieźle go potem zlałem.

Przekaz jaki usłyszałem od rodziców i wujka (ojca kuzyna) był bardzo czysty. Jestem bandytą. Jestem bezwartościowy i nie zasługuje na to aby przebywać w ich domu. Następnego dnia kiedy wróciłem do domu, nigdy nie zobaczyłem ich przez 10 lat. To były jedne z najbardziej wstydliwych chwil mojego życia.

Kiedy miałem 18 lat, uczestniczyłem w międzynarodowej konferencji młodych naukowców. Byłem bardzo dobry z angielskiego i dobrze się wypowiadałem na temat tego jak to kropla wody odbija się z hydrofobowej powierzchni.

 

 

Ocena jury była oczywista. Poświęciłem na to wiele czasu i niesamowicie to przedstawiłem. Należała mi się nagroda i satysfakcja. Wygrałem pierwszego laptopa w życiu w tych zawodach i były to jedne z najlepszych momentów w całym moim życiu.

Mój przyjaciel pracuje jako sprzedawca w sklepie. Mają system nagród który monitoruje jego prace i automatycznie wynagradza kiedy bierze nadgodziny albo pracuje w niedziele.

Wniosek jest oczywisty. Jeżeli pracujesz więcej, zarabiasz więcej pieniędzy. Zasługujesz na to aby prowadzić obfite życie.

Manipulacja

Zatrzymam się już z przykłami, wydaje mi się, że dostrzegasz wzór.

Nagradzanie ludzi za dobre zachowanie i karanie ich za złe jest najbardziej podstawowym narzędziem do sterowania tym co robimy w rodzinie, korporacji i w społeczeństwie.

Nie mówię, że to złe. Jest to potrzebne i działa, w przeciwnym razie nie byłoby używane przez tysiące lat.

Chodzi mi o to, że ten rodzaj manipulacji zakłada, że musisz załużyć na coś aby coś osiągnąć. To założenie, wpływając na najgłębsze strefy naszej psychiki powoduje:

Skutki uboczne

Co się dzieje kiedy ktoś Ciebie zdradza albo rani i czujesz winę z tego powodu? Te podświadome myślenie powoduje, że wewnętrznie odczuwasz, że nie zasługujesz na to aby być kochanym. Zasługujesz na to, żeby być ranionym.

Co się dzieje kiedy popełniasz totalną porażkę chcąc osiągnąć swoje cele albo spędzasz trochę czasu na prokrastynację i czujesz winę z tego powodu? Zasługujesz na to aby cierpieć za swoje błędy.

Podświadomość tworzy poczucie własnej wartości. Zaczynamy podejmować decyzje o tym, co zasługujemy, a co nie zasługujemy na podstawie naszej oceny samych siebie.

Jak być może już wiesz, podświadomość rzadko jest logiczna, działa głównie pod wpływem emocji. Większość osób, z którymi pracowałem mają takie dziwne wewnętrzne zasad, które im mówią czy mogą odczuwać radość czy nie. Zajmuje czas aby w ogóle się przyznać, że takie przepisy mają w głowach.

Muszę być maksymalnie wydajny w każdym momencie pracy, albo nie zasługuję aby być bogatym. Muszę być cierpliwy z moim dzieckiem albo jestem złą matką i nie zasługuję na miłość i wdzięczność. To po prostu brzmi głupio, kiedy mówi się to głośno, ale takie rzeczy naprawdę się dzieją się w głowach ludzi.

Istnieje zbyt wiele osób na tym świecie, którzy odrzucają innych, ponieważ myślą, że nie zasługują na miłość.

Istnieje zbyt wiele osób na tym świecie, którzy sabotażują swój sukces, ponieważ w głębi duszy czują, że nie zasługują na więcej od życia. Kiedy sprawy zaczynają wyglądać dobrze, nagle wstają późno, chorują i zawalają.

Czy uważasz, że takie sytuacje powinny mieć miejsce? Myślę, że to efekt uboczny społeczeństwa, który powinien być naprawiony.

Rozwiązanie

 

Czy lepiej przestać wynagradzać nasze dzieci za dobre zachowanie i karać za złe? Czy lepiej aby każdy dostawał taką samą wypłatę niezależnie od jakości pracy którą dostarcza?

To byłaby bzdura.

Rozwiązanie jest następujące.

Powinniśmy postrzegać to bardziej świadomie.

To gigantyczna udawanka. Tak naprawdę udajemy tylko czy zasługujemy na coś czy nie. Zawsze głębiej, ma znaczenie tylko jedna rzecz:

Całkowicie zasługujesz na to aby być kochanym i wspieranym ponieważ istniejesz. Nie ma innego powodu. Bycie samym sobą jest zawsze wystarczająco wartościowe aby odczuwać i posiadać to wszystko.

Przypominaj sobie o tym. Wiedziałeś to kiedy byłeś na tym świecie kiedy byłeś mały. Byłeś zaskoczony i zdezorientowany kiedy twoi rodzice używali tego narzędzia manipulacji zamiast wspierać i kochać Ciebie nieustannie, tak jak Ty to robiłeś w stosunku do nich.

To twoja kolej aby pamiętać to, że prawdziwa miłość jest bezwarunkowa i tak naprawdę nie musi być zasłużona. Prawdziwe wsparcie jest niezmienne i nie potrzebuje być zasłużone.

Oczywiście to same wiedzenie o tym nie wpłynie na zmianę. Mogę obiecać Tobie dwie rzeczy.

Pierwsza: pomyśl o każdym momencie w którym czułeś się winny w przeszłości gdy coś otrzymałeś. W podobych sytuacjach w przyszłości to poczucie winy zmieni się we wdzięczność.

Druga: nie ma bogactwa i obfitości bez wdzięczności

Zanurzmy się w to. Idź do lustra i powiedz na głos: zasługuję na całą miłość po prostu dlatego bo istnieję. Zasługuję na wsparcie od innych osób, zasługuję na miłość, zasługuję na sukces, zasługuję na obfitość po prostu dlatego bo istnieję.

Poważnie, zrób to. Mów to tak dużo razy dopóki nie poczujesz ,że opór zniknie. Mów to z pełnym zrozumieniem przekazu.

Gratulacje za robienie sobie przysługi.

Ale Rafał, co z:

Inni ludzie

 

 

Moja matka mówiła mi ,że jestem tylko porażką i hańbą dla rodziny przez 20 lat. Jestem bezwartościowy ponieważ wybrałem niewłaściwe kolory dla obrazu który rysuję, bo miałem 95% z testu a nie 100%, bo dołączyłem do głupiej sekty, która interesuje się rozwojem osobistym zamiast pójść na studia. Powody zmieniały się kiedy dorastałem, wiadomość pozostawała ta sama.

Jeżeli oczekujesz od innych ludzi tego aby przestali mówić to ,że jesteś bezwartościowy i to ,że zasługujesz na inne rzeczy jesteś niewolnikiem. Jeszcze gorzej, jesteś owieczką.  Bez obrazy dla owiec ale czy nie powinieneś mieć swojej właśnej opini na temat tego kim jesteś zamiast słuchania innych?

Jeżeli żyłeś pod ziemią przez całe Twoje życie i ktoś mówi Ci ,że niebo jest zielone uwierzysz mu. Jeżeli patrzyłeś się na niebo przez całe Twoje życie i ktoś Ci mówi ,że jest zielone to po prostu go wyśmiejesz.

Dlaczego więc wierzysz im jeżeli mówią Ci ,że jesteś bezwartościowy? Nie masz swojej opinii na ten temat? Jeżeli tak to ich słowa nie powinny znaczyć więcej niż to ,że wiesz ,że niebo jest zielone.

Mówię to z własnego doświadczenia. Moja matka nigdy nie przestała wierzyć w to, że jestem bezwartościowy i marnuję swoje życie. Moja wysoka wartość siebie przyszła kiedy przestałem słuchać się jej opini. Spędziłem 25 lat ze sobą. Nie powinienem być ekspertem na temat tego kim jestem? J

Nie powinieneś być ekpertem więdzącym to czy jesteś coś wart? Przez resztę tego artykułu pomogę Ci zdecydować czy zasługujesz na to aby posiadać wysoką wartość siebie. To jedna dezycja do rozważenia:

Problem

 

Co tam krzyczysz czytelniku? O już wiem! Jeśli nie będę czuł się winny i ogólnie do dupy, to w jaki sposób kiedykolwiek będę motywował się do działania?

Wydaje mi się, że powinieneś zacząć podążać za Twoją pasją.

Motywowanie siebie używając złych uczuć jest głupie. To emocjonalny odpowiednik siedzenia swoją dupą nad ogniem tak ,żeby się zmotywować do regularnego biegania. Może spalisz trochę kalorii, ale chyba wiesz o co mi chodzi?

 

Poważnie, robisz więcej szkody niż pożytku i wiesz to. Jeżeli odczuwanie złych emocji prowadzi do obfitości i sukcesu w życiu powinieneś się cieszyć już tym zamiast to czytać.

W poszukiwaniu rozwoju osobistego powinieneś w końcu dostrzec i zamienić te stare strategie na motywowanie siebie. Możesz być zaskoczony jak bardzo to uczucie pasji inspiruje do pracy. To chyba lepsze niż sprawdzanie Facebooka i opieprzanie się.

Wybaczenie

Innym ważnym składnikiem powstawania wysokiej samooceny jest wybaczenie sobie za nie bycie idealnym. Spotkałem za dużo ludzi którzy tylko pozwalali sobie być szczęśliwym gdy są idealni.

Pomyśl o swojej największej skazie. O tej przez którą zdecydowałeś ,że masz niską samoocenę. Odpowiedz: czy robisz wszystko co możesz aby stać się tym ideałem w swojej głowie?

Jeżeli nie, Twój podświadomy umysł prawdopodobnie będzie psuł Ci humor żeby dać Ci kopa w dupę do działania. Zdecyduj jaki jest następny krok aby dostać się do wymarzonego miejsca i po prostu go wykonaj wraz z kolejnymi tak szybko jak potrafisz, bez obwiniania.

 

 

Teraz zadaj sobie jeszcze raz to pytanie. Jest łatwiej?

Jesteś teraz pewnie tak zangażowany, że jesteś w stanie zrobić cokolwiek aby urosnąć w tym obszarze. Odpowiedz na pytanie ponownie: czy robisz rzeczy, które pozwolą Ci osiągnąć pożądany stan?

Odpowiedź jest trwierdząca, hmm? Jeżeli nie jest, znajdź coś innego co musisz robić i zaangażuj się w to dopóki nie powiesz tak.

Jeżeli robisz wszystko co możesz, nasuwające się pytanie brzmi: jak do cholery mamy robić więcej niż to co teraz możesz? To błąd logiczny. Nie możesz oczekiwać więcej niż najlepiej.

Nie mówię tylko o aktywności fizycznej. Nie jesteś robotem. Jesteś człowiekiem z emocjami i ograniczoną wiedzą. Jeżeli robisz wszystko co tylko możesz i doszedłeś do punktu wyczerpania fizycznego, emonocjalnego i mentalnego, jak do cholery możesz oczekiwać więcej?

Nie możesz. A więc, czas abyś zaakceptował oczywisty fakt, że Twoje „najlepsze” jest wystarczające. To prawda bo nie możesz zrobić więcej niż najlepiej. To musi być wystarczające. Jeżeli robisz coś najlepiej jak potrafisz to musisz zasługiwać – w przeciwnym razie nigdy nie będziesz.

Zanurzmy się w to. Nie czytaj, analizuj. Zrozum to przez kontekst Twojego życia. Potrzebujesz chwile aby pomyśleć o tych słowach.

Działasz najlepiej jak potrafisz w każdej sytuacji, ze wszystkimi zasobami jakie masz. Więc całkowicie zasługujesz na miłość i wsparcie.

Jeżeli jest coś z Twojej przeszłości co jeszcze sobie nie przebaczyłeś idź przez podobny proces. Jest coś, co chcesz robić inaczej, lepiej w przyszłości? Jeżeli tak, zaangażuj się w to. Potem zrozum, że zrobiłeś to co tylko mogłeś w danej sytuacji. Poczucie winy nie ma sensu. Przebaczenie i zaakceptowanie Ciebie samego jest jedyną rozsądną akcją.

,

Nie musisz czuć się źle przez motywację albo karanie siebie. Jesteś wolny, możesz zdecydować teraz co służy temu abyś czuł się lepiej.

Jeżeli istnieje cokolwiek co blokuje Ciebie od tego aby posiadać wysoką wartość siebie, zapytaj: czy jest cokolwiek co powinienem robić lepiej od teraz? Zaangażuj się do jakichkolwiek kroków, które wydają się potrzebne tak aby złe uczucia nie psuły Ci humoru.

Mam nadzieję, że ten proces pomógł i zostawił uczucie dobrych emocji na temat Ciebie. Jeżeli jest jeszcze coś w czym mógłbym pomóc, napisz komentarz.