Image result for UPOMINANIE EWANGELICZNE

Niedziela po uroczystości Zesłania Ducha Świętego

NAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY

Uroczystość

26 maja 2018

Pielgrzymując do pełnej komunii miłości z Bogiem, Kościół jawi się jako «lud zjednoczony jednością Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Wspaniałe określenie św. Cypriana (De Orat Dom., 23; por. Lumen gentium, 4), wprowadza nas w tajemnicę Kościoła, ustanowionego jako wspólnota zbawienia dzięki obecności Boga – Trójcy Świętej. Podobnie jak starożytny Lud Boży, jest on prowadzony w czasie swego nowego Wyjścia przez słup obłoku podczas dnia, zaś podczas nocy przez słup ognia, symbole stałej Bożej obecności. Jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół jest Ludem Bożym, ciałem Chrystusa i świątynią Ducha Świętego. Te trzy obrazy biblijne ukazują w jasny sposób trynitarny wymiar Kościoła. W wymiarze tym odnajdują się wszyscy uczniowie Chrystusa, powołani do coraz głębszego przeżywania go w coraz żywszej komunii. (14 czerwca 2000)

 PIERWSZE CZYTANIE         Pwt 4,32-34.39-40

W obliczu chwały Trójcy Świętej widocznej w stworzeniu człowiek powinien oddać się kontemplacji, śpiewać i odnaleźć zdolność zachwytu. W dzisiejszym społeczeństwie człowiek staje się oschły „nie dlatego, że brakuje rzeczy budzących zachwyt, lecz z braku zachwytu” (G. K. Chesterton). Dla człowieka wierzącego kontemplacja stworzenia to również wsłuchiwanie się w treść posłania, słuchanie jego tajemniczego i niesłyszalnego głosu. (26 stycznia 2000)

 DRUGIE CZYTANIE            Rz 8,14-17

W ósmym rozdziale swego Listu do Rzymian św. Paweł Apostoł, ukazuje działanie Ducha Świętego, który sprawia, że stajemy się synami Ojca w Jezusie Chrystusie. Istotnie Duch Święty jest obecny i działa w stworzeniu i w dziejach zbawienia. Możemy powiedzieć, że otacza On kosmos Bożą miłością i miłosierdziem i w ten sposób kieruje dzieje ludzkości do ich ostatecznego celu. W dialogu z łaską każdy człowiek jest powołany, by przyjąć w sposób odpowiedzialny dar Bożego synostwa w Chrystusie Jezusie. Poprzez dar Ducha Świętego, który Jezus zsyła na nas ze swego boku przebitego na krzyżu, człowiek zdobywa prawdziwą synowską wolność w Synu. (19 sierpnia 1998)

 EWANGELIA            Mt 28,16-20

Zmartwychwstały objawia się apostołom. Jest to uroczysta chwila objawienia, rozpoznania i posłannictwa. Wyposażony w pełnię swojej zbawczej mocy, Jezus nakazuje Kościołowi, aby głosił Ewangelię, chrzcił i uczył ludzi żyć zgodnie z Jego przykazaniami. Sama Trójca Święta objawia się w tych fundamentalnych słowach, które słyszymy także w formule chrześcijańskiego chrztu, jakiego udziela Kościół: «Chrzcijcie (wszystkie narody) w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. W tych słowach Chrystus ukrzyżowany, uwielbiony, zmartwychwstały objawił w sposób najprostszy i najbardziej definitywny tajemnicę Trójcy Świętej. (1o maja 2000)

TRÓJCA PIERWOWZOREM

W Trójcy można dostrzec pierwowzór ludzkiej rodziny, złożonej z mężczyzny i kobiety, którzy zostali powołani, aby być dla siebie nawzajem darem we wspólnocie miłości otwartej na życie. W Trójcy Przenajświętszej znajdujemy także wzorzec rodziny Kościoła, w której wszyscy chrześcijanie mają budować autentyczne więzi wspólnoty i solidarności. To miłość jest konkretnym znakiem wiary w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. (7 czerwca 1998)

 

NIEDZIELA ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO

WIECZORNA MSZA WIGILIJNA

19.05.2018

 

Stosując się do polecenia, jakie otrzymali od Chrystusa przed Jego odejściem do Ojca, Apostołowie „jednomyślnie trwali” na modlitwie w jerozolimskim Wieczerniku. Nie sami, ale przy udziale innych jeszcze uczniów, mężczyzn i kobiet. Wśród tych osób należących do pierwotnej jerozolimskiej wspólnoty uczniów Chrystusa autor Dziejów, święty Łukasz, wymienia również Maryję, Matkę Jezusa. Wymienia Ją jako jedną z obecnych, niczego specjalnego nie dodając. Wspólnota apostolska potrzebowała Jej obecności i potrzebowała tego „trwania na modlitwie” wspólnie z Nią, Matką Pana. W tej modlitwie „z Maryją” wyraziło się szczególne pośrednictwo, zrodzone z pełni darów Ducha Świętego. Oto Oblubienica Ducha Świętego, Maryja, wstawiała się o Jego przyjście: o zstąpienie na Kościół, który zrodziwszy się z boku Chrystusa przebitego na krzyżu, miał teraz objawić się światu. (28 czerwca 1989)

 

PiERWSZE CZYTANIE        Rdz 11,1-9

Ludzie postanowili, że zbudują miasto, zjednoczą się w społeczeństwo i staną się silni i możni bez Boga, jeśli nie wprost wbrew Bogu. W tym znaczeniu opowieść o pierwszym grzechu w Raju i opowieść o wieży Babel, mimo znacznych różnic w treści i formie, spotykają się w jednym punkcie: w obu przypadkach stajemy w obliczu wyłączenia Boga poprzez otwarte sprzeciwienie się Jego przykazaniu, poprzez rywalizację z Nim, złudne dążenie do bycia “jako On”. W opowieści o wieży Babel wyłączenie Boga nie wydaje się być tak wyraźnym z Nim konfliktem, jest raczej zapomnieniem i obojętnością wobec Niego, jak gdyby w planie działania i organizowania się ludzi Bóg miał nie zasługiwać na uwagę. Jednakże w obu przypadkach zachodzi gwałtowne zerwanie stosunku z Bogiem. W tym, co się wydarzyło w Raju, występuje w całej swej powadze i dramatyczności to, co stanowi najbardziej wewnętrzną i mroczną istotę grzechu: nieposłuszeństwo wobec Boga, wobec Jego prawa, normy moralnej, którą dał człowiekowi, wpisując ją w ludzkie serce i potwierdzając oraz udoskonalając przez Objawienie. Wyłączenie Boga, zerwanie z Bogiem, nieposłuszeństwo wobec Boga: w ciągu całej ludzkiej historii było zawsze i jest grzechem –przejawiając się w różnych formach który może dojść aż do zaprzeczenia Boga i Jego istnienia; jest to zjawisko ateizmu. (Reconociliatio et paenitentia, 14)

 

DRUGIE CZYTANIE          Rz 8, 22-27

Czyż do nas, ludzi XX wieku, nie przemawiają swą wstrząsającą wymową słowa Apostoła Narodów o stworzeniu, które „aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia” i „oczekuje objawienia się synów Bożych”, o stworzeniu, które „poddane jest marności”? Czyż olbrzymi, nieznany przedtem postęp, jaki dokonał się w ciągu tego zwłaszcza stulecia w dziedzinie opanowania świata przez człowieka, nie ujawnia zarazem w stopniu przedtem nieznanym owego wielorakiego „poddania marności”? Czyż świat nowej epoki, świat lotów kosmicznych, nieosiągalnych przedtem zdobyczy nauki i techniki, nie jest równocześnie tym światem, który “jęczy i wzdycha”, gdyż wciąż „z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych”? (Redemptor hominis, 8)

 

EWANGELIA          J 7,37-39

Ten,   który  w tajemnicy  stworzenia   obdarowuje   człowieka i wszechświat życiem w wielorakiej postaci: widzialnej i niewidzialnej – Ten sam odnawia je z kolei poprzez tajemnice Wcielenia. Stworzenie zostaje dopełnione Wcieleniem i przeniknione od tego momentu mocami Odkupienia, które ogarniają ludzkość i całe stworzenie. U początku owego nadprzyrodzonego „usynowienia” ludzi stoi Duch Święty, który jest Miłością i Darem. Jako taki zostaje dany ludziom, i w nadobfitości Daru nie stworzonego ma swój początek – w sercu każdego człowieka – ów najszczególniejszy dar stworzony: dar, poprzez który ludzie „stają się uczestnikami Bożej natury” (por. 2 P 1,4). W ten sposób też życie ludzkie zostaje przeniknięte uczestnictwem w życiu Bożym: uzyskuje Boski, nadprzyrodzony wymiar. Jest to nowe życie, w którym ludzie, jako uczestnicy tajemnicy Wcielenia, mają dostęp do Ojca w Duchu Świętym. (Dominum et Vivificantem, 52)

 

CZAS KOŚCIOŁA

Jeruzalem zostało wybrane przez samego Chrystusa jako miejsce odkupieńczego dopełnienia Jego mesjańskiej misji: miejsce śmierci i zmartwychwstania, jako miejsce Odkupienia. Wraz z Jerozolimską Paschą „czas Chrystusa” przechodzi w „czas Kościoła”: decydującym momentem jest dzień Pięćdziesiątnicy. (31 maja 1989)

 

MSZA W DZIEŃ

20.5.2018

Skarb człowieczeństwa, pogłębiony o niewymowną tajemnicę „Bożego Synostwa”,(łaski przybrania za synów w Jednorodzonym Synu Bożym), jest zarazem potężną siłą jednoczącą Kościół najbardziej od wewnątrz i nadającą sens całej jego działalności. Jednoczy się w niej Kościół z Duchem Jezusa Chrystusa, z tym Świętym Duchem, którego Odkupiciel przyobiecał, którego stale udziela, którego zesłanie – objawione w dniu Pięćdziesiątnicy – wciąż trwa. I przejawiają się w ludziach moce Ducha, dary Ducha, owoce Ducha Świętego. A Kościół naszej epoki z jeszcze większą zda się żarliwością, ze świętą natarczywością powtarza: „Veni, Sancte Spiritus!”. Przyjdź! Przybądź! „Obmyj, co nieświęte! Oschłym wlej zachętę! Ulecz serca ranę! Nagnij, co jest harde! Rozgrzej serca twarde! Prowadź zabłąkane!”. (Redemptor hominis, 18)

 

PIERWSZE CZYTANIE             Dz 2,1-11

Po wniebowstąpieniu Chrystusa życie niewielkiej wspólnoty toczyło się dalej. Pierwszym obrazem Kościoła jest wspólnota trwająca na modlitwie. Wszyscy modlili się o dar Ducha Świętego, który został im przyobiecany przez Chrystusa jeszcze przed męką, a potem przed wniebowstąpieniem. Modlitwa – modlitwa wspólna – jest rysem podstawowym owej „komunii” u początków Kościoła, i pozostanie nim na zawsze. Dowodem na to poprzez całe wieki – również dzisiaj – jest modlitwa wspólna, zwłaszcza w formie liturgicznej, w naszych kościołach, we wspólnotach zakonnych oraz – oby Bóg obdarzał nas coraz bardziej tą łaską – w rodzinach chrześcijańskich. (29 stycznia 1992)

 

DRUGIE CZYTANIE          Ga 5,16-25

W przeciwstawieniu „ciała” duchowi (Duchowi Boga) oraz życia „według ciała” – życiu „według Ducha”, zawiera się równocześnie cała Pawłowa teologia usprawiedliwienia: wyraz wiary w antropologiczny i etyczny realizm dokonanego przez Chrystusa Odkupienia, które Paweł nazwie również „odkupieniem ciała”. Ma ono również swój wymiar „kosmiczny” (tak, jak stworzenie) –jednakże w jego centrum jest człowiek: człowiek ukonstytuowany w osobowej jedności ducha i ciała. To w tym właśnie człowieku, w jego „sercu”, w całym jego postępowaniu, owocuje Chrystusowe Odkupienie dzięki tym mocom Ducha, które urzeczywistniają „usprawiedliwienie”: sprawiają to, że sprawiedliwość w człowieku „obfituje” tą wiarą, jaką zamierzył i jakiej Oczekuje Sam Bóg. (7 stycznia 1981)

 

EWANGELIA         J 15,26-27;16,12-15

Posłannictwo Syna i posłannictwo Ducha Świętego spotykają się i wzajemnie dopełniają w poznaniu prawdy, w zwycięstwie nad fałszem. Ich działanie dokonuje się w ludzkiej duszy i w dziejach świata. Odróżnienie prawdy od fałszu jest początkiem takiego działania. Trwanie w prawdzie, a również postępowanie w prawdzie jest sprawą zasadniczą dla Apostołów i dla uczniów Chrystusa, dla Kościoła u jego początków i w coraz to nowych pokoleniach w ciągu wieków. Z tego punktu widzenia zapowiedź Ducha Prawdy ma znaczenie kluczowe. Chrystus mówi w Wieczerniku: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie”. Pierwszym potwierdzeniem tych słów Jezusa stanie się dzień Pięćdziesiątnicy i dni następne, zarówno gdy chodzi o Apostołów i ich najbliższych towarzyszy w ewangelizacji, jak też o coraz dalsze pokolenia uczniów i wyznawców Chrystusa. Wszak Ewangelia przeznaczona jest dla wszystkich narodów – a w nich: dla coraz to nowych pokoleń, które będą się rozwijać w kontekście różnych kultur i wielorakiego postępu cywilizacji i nauki. (17 maja 1989)

 

NARODZINY KOŚCIOŁA

Kościół raz narodzony w wieczerniku Zielonych Świąt, stale się rodzi w tym wieczerniku. Rodzi się, aby stawać się naszą duchową matką na podobieństwo Matki Słowa Przedwiecznego. Rodzi się, ażeby znaleźć w sobie, wciąż znajdować w sobie znamiona i moc tego macierzyństwa – macierzyństwa Bogarodzicy – któremu zawdzięczamy, że „zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy”. Przenajświętsze bowiem ojcostwo Boga samego posłużyło się w swej zbawczej ekonomii tym dziewiczym macierzyństwem swojej pokornej Służebnicy, aby dokonać w synach ludzkich dzieła boskiej wolności. (4 czerwca 1979)    

 

 

VII NIEDZIELA WIELKANOCNA

WNIEBOWSTĄPIENIE PAŃSKIE

13 maja 2018

Wniebowstąpienie stanowi etap końcowy ziemskiego pielgrzymowania Chrystusa – Syna Bożego współistotnego Ojcu, który stałsię człowiekiem dla naszego zbawienia. Ten ostatni etap pozostaje w ścisłym związku z pierwszym: z tajemnicą „zstąpienia z nieba” w momencie Wcielenia. Chrystus „wyszedł od Ojca”, przychodząc na świat przez Wcielenie; obecnie, po zakończeniu swego posłannictwa „opuszcza świat i idzie do Ojca”. Droga „wstąpienia” jest taka sama jak droga „zstąpienia”. Tylko Ten, który wyszedł od Ojca, może wracać do Ojca. Tylko On jeden ma Boską moc i prawo „wstąpić do nieba”, nikt inny. Ludzkość pozostawiona sobie samej, swym własnym naturalnym siłom, nie ma dostępu do tego „domu Ojca”, do uczestnictwa w życiu Boga i w Bożej szczęśliwości. Dostęp ten może otworzyć człowiekowi tylko On jeden: Syn, który „zstąpił z nieba”, który „przyszedł od Ojca”. (5 kwietnia 1989)

PIERWSZE CZYTANIE           Dz 1, 1-11

Na wstępie Dziejów Łukasz podaje wiadomości o ukazywaniu się i wniebowstąpieniu Jezusa. Tekst określa datę wniebowstąpienia: czterdzieści dni po zmartwychwstaniu. Jezus przyjmuje symboliczne znaczenie biblijne liczby czterdzieści, wskazującej czas wystarczająco długi, aby osiągnąć zamierzony cel; przebywa czterdzieści dni na pustyni przed rozpoczęciem działalności mesjańskiej, a teraz przez czterdzieści dni ukazuje się na ziemi, zanim ostatecznie wstąpi do nieba. Z pewnością czas zmartwychwstałego Jezusa należy do innego niż nasz porządku. Zmartwychwstały znajduje się już w wiecznym „teraz”, które nie podlega następstwu i zmianom. Jednak na tyle, na ile działa w świecie, poucza Apostołów, daje początek Kościołowi, Jego transcendentne „teraz” włącza się w czas ludzkiego świata, raz jeszcze, z miłości, dostosowuje się do jego reguł. Obecność zmartwychwstałego Chrystusa na ziemi sprawia, że tajemnica relacji wieczność – czas przybiera na intensywności. Jednakże tajemnica nie zaprzecza Jego obecności w czasie i przestrzeni, przeciwnie, uszlachetnia i podnosi do rangi wartości wiecznych to, co On czyni, co mówi, czego dotyka, co ustanawia i poleca – jednym słowem – Kościół. (12 kwietnia 1989)

DRUGIE CZYTANIE             Ef 4,1-13

“Znosząc siebie nawzajem” – to prawdziwy program chrześcijańskiego współżycia Ludu Bożego. Mamy postępować „z całą pokorą i cichością”, a także „z cierpliwością”. To również lekcja tolerancji. Jednak to zaledwie pierwszy, łatwiejszy punkt programu napisanego dla chrześcijan. „Znosić się w miłości” znaczy więcej niż tylko tolerować. „Znosić się w miłości” to także usiłować zrozumieć; zrozumieć, by wybaczyć; „znosić się w miłości” to również akceptować, czuć się wewnętrznie bliskim, chcieć przebywać we wspólnocie, poczuwać się do wspólnoty, to spieszyć, by wspierać, to chcieć współpracować i współtworzyć. (9 czerwca 1991)

EWANGELIA        Mk 16,15-20

Różne formy „mandatu misyjnego” zawierają punkty wspólne oraz pewne akcenty charakterystyczne; dwa elementy znajdują się jednak we wszystkich wersjach. Przede wszystkim, wymiar uniwersalny zadania powierzonego Apostołom: „wszystkie narody” (Mt 28,19); „na cały świat wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15); „wszystkim narodom” (Łk 24,47); „aż po krańce ziemi” (Dz 1,8). Na drugim miejscu zapewnienie dane im przez Pana, że w zadaniu tym nie zostaną sami, ale otrzymają zdolność i środki, by prowadzić swą misję. Jest to obecność i moc Ducha oraz pomoc Jezusa: „Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi” (Mk 16,20). (Redemptoris mission, 23)  

POCZĄTEK MISJI

Postawa misyjna i misjonarska zaczyna się zawsze w poczuciu głębokiego szacunku dla tego, co „w człowieku się kryje” (J 2,25), dla tego, co już on sam w głębi swojego ducha wypracował w zakresie spraw najgłębszych i najważniejszych – szacunku dla tego, co już w nim zdziałał ten Duch, który „tchnie tam, gdzie chce” (por. J 3,8). Misja nie jest nigdy burzeniem, ale nawiązywaniem i nowym budowaniem, choć praktyka nie zawsze odpowiadała temu wzniosłemu ideałowi. Nawrócenie zaś, które z niej ma wziąć początek – wiemy dobrze – jest dziełem Łaski, w którym człowiek ma siebie samego w pełni odnaleźć. (Redemptor hominis, 12)

 

 

 

 

 

3 maja 2018

NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY,

KRÓLOWEJ POLSKI

Głównej Patronki Polski – Uroczystość

Myśli nasze zwracają się dzisiaj do Bogarodzicy, Królowej Polski, której święto wypada w dniu 3 maja. W obliczu uroczystości 3 Maja przypominają się słowa króla Jana Kazimierza wypowiedziane przed obrazem Matki Bożej Łaskawej we lwowskiej katedrze, 1 kwietnia 1656 roku: „Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico, Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów król, do Najświętszych stop Twoich upadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram”. Tym historycznym i uroczystym aktem oddał król Jan Kazimierz cały nasz kraj pod opiekę Matki Bożej. (3 maja 2000)  

PIERWSZE CZYTANIE          Ap 11,19a; 12,1.3-6a.10ab

Maryja obecna w Kościele jako Matka Odkupiciela, po macierzyńsku uczestniczy w owej „ciężkiej walce przeciw mocom ciemności”, jaka toczy się w ciągu całej historii ludzkiej. Równocześnie poprzez Jej eklezjalne utożsamienie z ową „niewiastą obleczoną w słońce” można powiedzieć, że „Kościół w Jej osobie osiąga już tę doskonałość, dzięki której istnieje nieskalany i bez zmazy”; stąd też chrześcijanie z ufnością wznoszą oczy ku Maryi w całym ziemskim pielgrzymowaniu, „starają się usilnie o to, aby wzrastać w świętości” (LG 65). Maryja, wzniosła Córa Syjonu, pomaga wszystkim swoim synom, gdziekolwiek i w jakichkolwiek warunkach żyjącym, aby w Chrystusie znajdowali drogę do domu Ojca. (Redemptoris Mater, 47)

DRUGIE CZYTANIE             Kol 1,12-16

Dzisiaj myśli nasze zwracają się również ku świętym męczennikom – świadkom Chrystusa u początków naszych dziejów: do św. Wojciecha i św. Stanisława. Wojciechowe świadectwo męczeńskiej śmierci, świadectwo krwi, przypieczętowało w sposób szczególny chrzest, jaki przed tysiącem lat przyjęli nasi ojcowie. Jego męczeństwo legło u fundamentów chrześcijaństwa na całej polskiej ziemi. Nad tym dziedzictwem czuwa niejako św. Stanisław – patron ładu moralnego. Czuwa nad tym, co najważniejsze w życiu chrześcijanina i co leży u podstaw naszej Ojczyzny. Czuwa nad ładem moralnym w życiu osoby i społeczeństwa. […] Ci dwaj święci Wojciech i Stanisław, dopełniają niejako tryptyku świąt patronalnych: Bogurodzica – Królowa Polski, św. Wojciech, św. Stanisław. (3 maja 2000)

EWANGELIA             J 19,25-27

Czujemy się objęci tym słowem: „Oto syn Twój”, czujemy się synem i uważamy, że Ona jest naszą matką. A to Jej macierzyństwo rozszerzamy do wszystkich pokoleń, do dziejów dalekich i bliskich. Widzimy jego znaki i jego oznaki w rozwoju tych dziejów, które były i są trudne, a przecież nie przestają być dla nas zawsze pełne nadziei. Pozostają nasze! Pozostają nasze dlatego, że mamy Matkę. Macierzyństwo jest źródłem tożsamości każdego z nas. (3 maja 1982)

KRÓLOWA MATKA

W okresie, w którym narodem polskim przestali rządzić polscy króIowie – świadomość, że Pani z Jasnej Góry została proklamowano przez jednego z nich Królową Polski, pomagała przetrwać narodowi w poczuciu jego własnej suwerenności. Równocześnie zaś nigdy owo jasnogórskie królowanie Maryi nie przestało oznaczać nade wszystko obecności Matki. A obecność Matki potrzebna jest ludziom i narodom. Potrzebna jest całej rodzinie ludzkiej. (8 grudnia 1981)