25.12.2013

Kochany pamiętniku !

Wczoraj była Wigilia Serdeczności. Jak co roku razem z Apple Bloom i babcią Smith przygotowywałyśmy świąteczne słodkości: marchewkowe pierniczki (Big Mac je uwielbia), szarlotkę jabłkową, ciasteczka z sianem i wiele innych pyszności! Wieczorem stół uginał się od nadmiaru potraw, które zjedliśmy ze smakiem w pięć minut. Po świątecznej kolacji przyszedł czas na prezenty. W tym roku każdy, żeby dostać prezent musiał zaśpiewać świąteczną piosenkę. Już po pierwszej piosence(zaśpiewanej przez babcię Smith) wszyscy tarzaliśmy się ze śmiechu po podłodze. Kiedy wszystkie prezenty zostały rozdane, przyszła kolej na naszą rodzinną tradycję: co roku babcia Smith czyta nam jedną ze świątecznych historii ze swojej książki. I kiedy już babunia zabierała się za czytanie, odkryła, że zgubiła okulary! Od razu wszyscy rzuciliśmy się ich szukać. Przeszukaliśmy chyba cały dom. I to dwa razy! Ale okularów nie znaleźliśmy. Po godzinie ze zwieszonymi głowami wróciliśmy do jadalni. Babcia była bardzo zmartwiona, więc ukroiłam jej kawałek szarlotki. Jedząc, babunia nagle się zatrzymała. Wszyscy popatrzyliśmy na nią ze zdziwieniem, kiedy zaczęła się śmiać. Ale chwilę potem dołączyliśmy do niej, bo babcia wyciągnęła z ciasta okulary! To był świąteczny cud na naszej farmie, bo biedna babunia nie dałaby sobie rady bez okularów. Po tej przygodzie babcia Smith przeczytała nam jedną świąteczną historię. Tej nocy wszyscy spaliśmy smacznie, zadowoleni ze swoich prezentów!

Praca wykonana na konkurs "Cud na farmie Apple" by drotkat