Podaj przykłady mitów kreowanych przez książkę, kino i telewizję oraz przykłady bohaterów kultury masowej. Jaką funkcję pełnią w czasach dzisiejszych? Określ dobre i złe strony ich oddziaływania na odbiorcę.


W ostatnich dekadach ludzkość doświadczyła wyjątkowego wręcz na skalę światową rozwoju technicznego. Efektem jego stało się powstanie zglobalizowanej kultury, w której pojawiają się pięciominutowe gwiazdki, a postacie naprawdę kultowe są znane na całej planecie (nie licząc dużej części Korei Północnej, Bhutanu, Myanmaru, wiosek afrykańskich i papuaskich). Co kreuje ta kultura? Jacy są jej bohaterowie, jakie funkcje pełnią? Jaki wpływ ma masowość kultury na ludzi, i jakie są efekty jej istnienia?

Aby odpowiedzieć na te pytania, konieczne jest przynajmniej spróbowanie zrozumienia fenomenu, jaki niesie za sobą możliwość po raz pierwszy w historii zaistnienia dla większej grupy ludzi, którzy dotychczas ze względu na różne względy nie mieli do tego predyspozycji, funduszy, talentu. Dzięki niebywałemu wzrostowi możliwości szybkiego przesyłania danych, twórczości, a także rozwojowi technicznemu, doprowadzającemu do zwiększenia dostępności środków wyrażenia siebie i swojej kreatywności, praktycznie każdy, niezależnie od warstwy społecznej, z której pochodzi, może stworzyć coś, co w jakiejś społeczności stanie się popularne, niezależnie, czy to wybitna kompozycja muzyczna, czy też wylanie na siebie puszki czerwonej farby, a potem zlizanie wymiocin z czyjegoś buta przed obiektywem kamery.

Można zauważyć istnienie czegoś takiego, jak dzisiejsze mity, postawy, zachowania, czasem motywy, które istnieją w świadomości ludzkiej, kreowane przez kulturę. O ile w tej chwili wybitną rolę pełni tu Internet, a w szczególności takie serwisy jak Myspace czy Youtube, ciągle wyobraźnię rozbudza też kino i telewizja, a co jakiś czas powracają książki.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by powiedzieć, że to właściwie telewizja, jako „dobro” dostępne dla olbrzymich warstw społecznych nie tylko w świecie rozwiniętym, ale także takich miejscach, jak Mogadiszu w Somalii, Hawana na Kubie, Siem Reap w Kambodży czy mityczna Kozia Wólka, jest w stanie wykreować nowe mody, zainteresowania i gadżety. Bez telewizji nie słyszelibyśmy o większości postaci, które zapewne większość z nas zna, bo wywołują emocje w naszej strefie czasowej, a czasem też poza nią. To telewizja, dzięki przemawianiu obrazami zrozumiałymi dla nas, wzrokowców, tworzy dzisiejsze mity. Przykładów można wymieniać wiele, ale ja przedstawię zaledwie kilka z nich, jako że nie mam nieograniczonego czasu, a dokładne analizowanie tej kwestii życia społecznego wolałbym pozostawić specjalistom od tego.

Choćby telenowele. Któż z nas nie wie, co to Moda na sukces, Klan, Na dobre i na złe, Na Wspólnej, kto nie oglądał choć jednego odcinka którejś z produkcji z Ameryki Południowej, gdzie właściwie możliwe jest wszystko, a prędkość z jaką zdradzają się partnerzy łamie prawa odkryte i opisane przez Einsteina, bo często przekracza prędkość światła? Jest to zresztą jeden z głównych mitów prezentowanych w telenowelach, przez który podejrzenie zdrady w wielu rodzinach wzrasta często bez większego powodu, a niekiedy właśnie zdrady kreuje.

Często różne środki przekazu jednoczą się w prezentowaniu konkretnej postawy. Jako przykład można dać tu zadziwiającą modę na singli, samotne matki i tym podobne sytuacje, prezentowane choćby w książkach Katarzyny Grocholi i stworzonych na ich podstawie filmach, przekształconych następnie w seriale. Nie jest przypadkiem, że „Nigdy w życiu!” i „Ja wam pokażę!” zarówno w wersji książkowej jak i filmowej okupowały szczyty rankingów popularności w Polsce. Wizja tam prezentowana najwyraźniej na tyle podoba się przeciętnej Polce, że jest w stanie wydać te kilkanaście bądź kilkadziesiąt złotych na produkty wyobraźni pisarki z niewielkim domkiem.

Już w czasach starożytnych popularny był motyw herosa, który posiada ponadnaturalne moce. Przetrwał on dotąd, lecz z pewnymi zmianami. Dzisiejszy superbohater niekoniecznie musi mieć nadprzyrodzone umiejętności, lecz zazwyczaj jego celem jest uratowanie ludzkości lub przynajmniej jakiejś społeczności, osoby albo przynajmniej ukochanego chomika. Takie motywy można znaleźć szczególnie w filmach wyświetlanych najpierw na srebrnym ekranie, później na nieco mniejszym – w domach miliardów telewidzów.

Bohaterów dzisiejszej kultury jest wielu. Przykładem może być Doda, która świadomie kreuje się taka jaką ją widzimy, gdyż publika lubi skandale. Inni z kolei kreują postać sympatycznego skądinąd Miśka Koterskiego na maskotkę grupy określanej mianem warszafki, bawiącej się w drogich klubach. Są też gwiazdki chwilowe, które ulegają dezintegracji na tyle szybko, że ciężko przywołać jakiekolwiek nazwiska. Telewizja kreuje też polityków, powoduje, że coraz większa część społeczności interesuje się tą częścią życia społecznego, pozwala politykom na dużo szersze i dokładniejsze prezentowanie swojej wizji rzeczywistości. Tworzą się też zatem mity polityczne, jako przykład można podać mityczny układ, który według tego, co przekazywał narodowi pewien polityk przez ostatnie dwa lata, drążył cały kraj od 1989 r., i nie pozwalał na to, żebyśmy mieli kawior w lodówkach i jeździli po autostradach, a także zapewne sprowadzał powodzie i doprowadził do tego, że nie zostałem jednak zwolniony z części humanistycznej testu gimnazjalnego.

Postacie, które tu omówiłem, to zaledwie niewielki ułamek z tego, czym raczą nas codziennie media. Z pewnością ma to wpływ na nasz sposób wyrażania siebie, codzienne dyskusje, zachowanie, niekiedy też wygląd, jak w przypadku Dody, która z jednej strony mówi o szanowaniu siebie, a sama promuje ubrania, lekko mówiąc, prowokujące mężczyzn. Oczywiście męska część populacji nie ma zazwyczaj nic przeciwko, a z kolei irańskie normy obyczajowe są zdecydowanie zbyt sztywne, ale wszystkiego powinno doznawać się w odpowiedniej ilości, tak by poczucie smaku nie zostało zachwiane.

Trzeba jednak na koniec wspomnieć też o tym, że kultura masowa nie przemawia do wszystkich. Istnieje całkiem spora grupa ludzi alternatywnych, odrzucających utarte normy społeczne i niezainteresowanych postaciami rozbudzającymi większość ludzi, tworzących zaś własną kulturę, która przemawia jednak tymi samymi źródłami, gdyż zbyt wiele nowego w tej materii nie da się stworzyć. O ile podkreślają oni swoją odrębność, to w praktyce jedynie różnią się obiektami czci.

Niezależnie od tego, gdzie żyjemy, i co nas interesuje, i tak nie uciekniemy przed kulturą masową. Przewija się ona w całym naszym życiu, jest tematem wielu rozmów, widzimy ją włączając telewizor, przeglądając portale internetowe, czytając książki, chodząc do kina. Tworzy ona dzisiejsze mity – wątki, bez których nie da się zrozumieć naszej kultury, o ile w ogóle da się ją zrozumieć.